Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Szeremietiew: Putin gra imigrantami

24.09.2015

Rozmowa z prof. Romualdem Szeremietiewem, byłym szefem MON.

Stefczyk.info: Kilka tygodni temu prezydent Andrzej Duda rozpoczął walkę o umieszczenie baz NATO w Europie Środkowej. W Niemczech słychać było wtedy, że zmienia się klimat wokół tego postulatu. Obecnie sprawa przestała istnieć w debacie publicznej z racji imigrantów. To oznacza, że ten kryzys jest na korzyść Rosji?

Prof. Romuald Szeremietiew: Nie wiem, czy ta sytuacja jest korzystna dla Rosji. O tym będzie można mówić za jakiś czas. Jednak pewne jest, że Moskwa umiejętnie gra tą sprawą i ją wykorzystuje dla swoich celów. Prezydent Putin zaczął się prezentować, jako obrońca Zachodu przed islamem. Wypowiada się w tej sprawie bardzo stanowczo. Mówił, że imigranci mogą przyjechać do Rosji, ale jedynie, jeśli zaakceptują rosyjskie prawo, obyczaje i wartości. Nie zauważyłem wprawdzie, by jacyś imigranci chcieli jechać do Rosji, ale jak widać Putinowi taka postawa była do czegoś przydatna.

Zyskuje na tym?

Widać, również w Polsce, że taka jednoznaczna postawa budzi pewne uznanie. Widać, że Rosja nie próżnuje. Coraz większe jest jej zaangażowanie w Syrii, co wskazuje, że Putin chce również militarnie potwierdzić swoje deklaracje dotyczące obrony Zachodu.

Czy to złe dla nas? Gdzie tu zagrożenie?

Ta sytuacja może powodować, że Rosja zacznie się jawić w oczach Zachodu, zwłaszcza USA, jako sojusznik. Rosji o to chodzi. Może się okazać, że do Rosji świat zacznie podchodzić tak, jak niegdyś do ZSRS podchodził Churchill. Gdy jego po ataku III Rzeczy na ZSRS spytano, dlaczego zmienił zdanie o Sowietach, wskazał, że gdyby Hitler zaatakował piekło, on zacznie głosić peany na cześć belzebuba. Tak może być i tym razem. Rosja będzie więc grała tą sprawą, ponieważ to może odblokować jej kontakty z Zachodem. Co więcej, może otrzymać zgodę, by w ten czy inny sposób opanować Ukrainę.

Media donoszą, że Kreml chce budować bazę wojskową na Białorusi, że rozmieszcza bazę w pobliżu granicy z Ukrainą. To przygotowanie do kolejnej fazy agresji?

Rosja protestuje głośno przeciwko bazom NATO, które miałyby powstać w Europie Środkowej, a jednocześnie buduje bazy na terenie, który jest „na naszym kierunku”. Oczywistym jest pytanie, po co się buduje bazy? Przecież po to, by mieć zdolność do działań militarnych, albo w obronie, albo w ataku.

Z jakimi działaniami możemy mieć do czynienia w tej sytuacji?

Mówi się, że rosyjska baza na Białorusi ma być bazą lotniczą, więc mowa o systemie ofensywnym. Gdyby to była baza rakiet przeciwlotniczych, to chodziłoby o system defensywny, ale baza samolotów nie daje się inaczej interpretować. Sytuacja jest więc jasna.

Co to oznacza dla Polski? Należy się spodziewać kolejnej fazy agresji? Powinniśmy grać na próbę konfliktu między Zachodem a Rosją?

Nie wiem czy Polska ma obecnie jakiś plan w tej mierze. Skupiamy się głównie na bazach NATO w kraju. Poza tym jednak nic się chyba nie dzieje. Moja próba budowania obrony terytorialnej nie udała się, a tu widzę duży potencjał. Właściwe podejście do kwestii obrony militarnej to głównie budowanie własnych możliwości obronnych. W razie zagrożenia musimy przede wszystkim na własne siły liczyć. Naszego bezpieczeństwa nie możemy opierać na czyjejś pomocy. Taka pomoc oczywiście może się okazać potrzebna i pożądana, ale pamiętajmy, że ona zawsze od kogoś zależy. Decyzja o pomocy Polsce nie zależy od nas, więc musimy dbać o środki bezpieczeństwa, które są w naszej dyspozycji. Jeśli będziemy w stanie mieć silne zdolności militarne, nasi sojusznicy nas wesprą w chwili zagrożenia.

Rozmawiał Stanisław Żaryn

[Fot. Youtube.pl]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook