Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Staniszkis: Postawiłabym na Wiplera

07.11.2014

„Z obecnie kandydujących wskazywałabym na Przemysława Wiplera. Znam go jeszcze z Kolibrów. Od zawsze miał w sobie charyzmę i potrzebę wolności, więc nie dziwię się, że wchodził w kolizje z aparatem Prawa i Sprawiedliwości” – mówi w rozmowie z Dziennikiem Polska Times prof. Jadwiga Staniszkis.

Prof. Staniszkis zaznacza, że koncepcja sprawowania władzy w samorządzie przez maksymalnie dwie kadencje jest dobra. Za przykład daje prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz:

„U Gronkiewicz-Waltz zauważam zbyt duże oderwanie od codziennych problemów mieszkańców. Ona już nie spaceruje po tym mieście, nie słucha ludzi...”– mówi socjolog.

Podkreśla, że siła i prowadzenie w sondażach obecnej prezydent Warszawy bierze się ze słabości konkurentów:

"Potrzebne zmiany" jest niewystarczające. Trzeba powiedzieć, jakie konkretnie ma się pomysły. A tego od przeciwników Hanny Gronkiewicz-Waltz nie słyszę”– zaznacza.

Prof. Staniszkis wskazuje, że dobrym kandydatem na prezydenta Warszawy był Czesław Bielecki, choć z nie wszystkimi jego postulatami się zgadzała:

„Choć wspierałam Czesława Bieleckiego w czasie, gdy kandydował na prezydenta Warszawy, to byłam przeciwna jego postulatom zburzenia tej budowli. Ale jemu się pewne pomysły wybaczało, bo to był kandydat z wizją, kompetencjami i pasją”– podkreśla prof. Staniszkis i dodaje:

Rozmówczyni zaznaczyła, że Bielecki jest człowiekiem, którego nie interesują partyjne gry i gangi.

„On jest mniej więcej z mojego pokolenia. Mamy więcej wytrzymałości, potrzeby zostawienia po sobie jakiegoś śladu. Bielecki doskonale zna Warszawę, pracował w biurze urbanistycznym. Ma wyobraźnię, potrafi łączyć nowoczesność z tradycją. I, przede wszystkim, kocha to miasto”

Prof. Staniszkis ma jednak swojego faworyta, na którego - jej zdaniem – warto postawić.

„Z obecnie kandydujących wskazywałabym na Przemysława Wiplera. Znam go jeszcze z Kolibrów. Od zawsze miał w sobie charyzmę i potrzebę wolności, więc nie dziwię się, że wchodził w kolizje z aparatem Prawa i Sprawiedliwości” – stwierdza profesor.

Choć jak podkreśla, Wipler niepotrzebnie dał się wciągnąć w bojkę z policją. Dodatkowo jego obecne środowisko polityczne - KNP – to „ślepy zaułek”.

Prof. Staniszkis ma również pomysł dla Jacka Sasina, który ma szansę poprawić swój wynik wyborczy:

„Gdybym była Jackiem Sasinem, to z pewnością zwróciłabym się do Czesława Bieleckiego, do architektów, do ludzi, którzy znają się na planowaniu przestrzennym. I dociekałabym, jak to miasto można zagospodarować”wskazuje w rozmowie prof. Staniszkis.

polskatimes.pl, lz

[fot: youtube]

Słowa kluczowe:

Jadwiga Staniszkis

,

Warszawa

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook