Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Staniszkis: Polska Tuska - brak wizji, woli i optymizmu

26.05.2013

Chcę dziś pisać o przebudzeniu się Japonii. Przebudzeniu godnym pozazdroszczenia. Bo trudno oczekiwać takiego zastrzyku, wizji, woli i optymizmu w rządzonej przez Tuska Polsce - podkreśla prof. Jadwiga Staniszkis w felietonie dla wp.pl.

Zdaniem prof. Staniszkis, nowa strategia ogłoszona w Japonii "to nie tylko kres protekcjonizmu (w rolnictwie i energetyce) poprzez umowę „Trans – Pacific” z USA". - To także polityka pobudzania rozwoju, określana mianem „reflacji” (wzrost nawet, gdy zagrozi to inflacją). Chodzi o większą podaż pieniądza na rynku, ale niekoniecznie przez jego drukowanie, jak w USA. W Japonii chodzi o kombinację obniżenia podatków (i wzrost konsumpcji), przesunięcia środków z rozrośniętej administracji na stymulowane przez państwo inwestycje (partnerstwo prywatno-publiczne, badania) oraz nową generację zbrojeń (ze skutkami w postaci skoku technologicznego, także w gospodarce cywilnej) - pisze Staniszkis, przypominając, że już od lat 50. Japonia jest światowym ekspertem od technologii podwójnego zastosowania.

- Już w pierwszym tygodniu premier Abe ogłosił wzrost wydatków rządowych o ok. 100 mld dolarów. Towarzyszące temu osłabienie jena będzie dodatkowo bodźcem dla wzrostu eksportu. Skok optymizmu i wzrost - średnio o połowę - wartości akcji na japońskiej giełdzie to pierwsze rezultaty tej nowej polityki. Abe postawił przed Japonią historyczne zadanie: zachować przywództwo i nowy – wysokotechnologiczny – typ potęgi. Mimo zagrożenia z Korei Północnej czy gospodarczej (choć znacznie mniej nowoczesnej) siły Chin - podkreśla socjolog.

Przypomina przy tym, że powinniśmy tym uważniej przyglądać się rozwiązaniom wprowadzanym przez Japończyków, ponieważ borykamy się z podobnymi problemami. - Przecież Japonia ma - podobnie jak Polska - kryzys demograficzny. A za sobą dwie dekady stagnacji. Ale zachowała - w odróżnieniu od Polski - potencjał dla rozwoju wysokich technologii. I zdolność wyłonienia elity politycznej, która potrafi sformułować wizję przełomu!" - wskazuje prof. Jadwiga Staniszkis.

kop, wp.pl
[fot. PAP/R.Guz]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  6. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook