Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Śpiewak wali w Lisa: Jego słowa są żenujące

23.11.2015

„Nie powinienem tego komentować. To pokazuje, kim są ludzie i jak myślą o świecie”.

Prof. Paweł Śpiewak uważa, że słowa Janusza Palikota i Tomasza Lisa są żenujące. Obaj zaatakowali Śpiewaka po ty, jak przekonywał, że zmiany w Trybunale Konstytucyjnym wpisują się z to, co widać w polskiej polityce od lat. Lis nazwał Śpiewaka podlizuchem PiS, a Palikot dodał, że przemawia przez pana "pisowski strach jak u każdego Żyda".

„Nie powinienem tego komentować, ale nie sposób nie uznać tych wypowiedzi za żenujące. To nawet nie pokazuje, kim ja jestem, ale kim są ludzie, którzy takie słowa wypowiadają, i jak myślą o świecie, i - co bardzo prawdopodobne - myślą o sobie. To w psychologii określa się jako test projekcyjny” - tłumaczy „Super Expressowi” socjolog.

Dodaje, że Palikot jest antysemicki od lat. „Wiem, że Palikot od lat jest antysemitą. Od Janusza Palikota do ONR nie jest już tak daleko. Mam nadzieję, że wywoła to jakąś reakcję u ludzi, którzy go kiedyś popierali” - tłumaczy.

Śpiewak znów studzi emocje wokół TK. „Zrozumiałe są niepokoje i przekonanie, że przy Trybunale Konstytucyjnym nie należy manipulować. Nie można jednak robić z tego skrajnej histerii, w której ochoczo nadużywa się słowa totalitaryzm. Z pojęcia, które jest bardzo poważne i nośne w myśli politycznej, staje się ono zwykłym epitetem. W tej histerii nie dostrzega się też błędów drugiej strony, bo przecież w sprawie TK także Platforma ma tu swoje na sumieniu” - tłumaczy.

„Zawłaszczanie państwa jest stałym elementem krajobrazu politycznego w Polsce. Każde środowisko polityczne buduje swoją tożsamość nie przez afirmację, ale przez odrzucenie. To najważniejszy element dyskursu publicznego i uprawiania polityki. Żadna ze stron nie szuka porozumienia, ale walki. Jak pani Kopacz mówiła o zgodzie narodowej, to lewą rękę wyciągała, a w prawej trzymała nóż. Tyle że jest to bardzo destrukcyjne. Nie chcę powiedzieć, że polityka jest dla grzecznych dzieci, ale tak się nie da rządzić państwem. Ono jest cały czas traktowane jako coś obcego, co musi zostać zdobyte. Jakakolwiek ciągłość instytucji jest nie do pomyślenia” - tłumaczy.

I wyjaśnia, że PiS chce obecnie odbić instytucje państwowe, by je obudować. „W przypadku PiS chodzi o przekonanie, że wszelkie instytucje zostały zagarnięte przez poprzednie ekipy, które doprowadziły państwo do ruiny, i żeby państwo naprawić, najpierw musimy je odbić” - podkreśla prof. Śpiewak.

ez

[Fot. Youtube.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook