Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Piela: Żadnego poważnego śledztwa nie było

10.04.2012

W 2. rocznicę katastrofy smoleńskiej "Super Express" poprosił prof. Lucjana Pielę, byłego dziekana i wykładowcę Uniwersytetu Warszawskiego o ocenę śledztwa w sprawie tej tragedii. Prof. Piela, chemik, jest jednym z sygnatariuszy listu 18 polskich naukowców, którzy wystąpili o umożliwienie im zbadania przyczyn tej katastrofy. Listu całkowicie zignorowanego przez polski rząd.

Zdaniem prof. Pieli, niestety, wygląda na to, że żadne naprawdę poważne śledztwo się nie toczyło. Komisja ministra Millera zakończyła prace konkluzjami, choć nie dysponowała wszechstronnymi badaniami oryginalnych materiałów. Z naukowego punktu widzenia może mieć to tylko status hipotezy. Prof. nie szczędzi słów krytyki pod adresem ekspertów, którzy brali udział w pracach Komisji Millera: zgodzili się jednak zrobić rzecz, na którą naukowiec zgodzić się w tych warunkach nie może. Od początku niepokoiło mnie, że wyjaśnianie oparto w zbyt dużej części na niepewnych domniemaniach psychologicznych. Przypuszczano, że ktoś z kimś rozmawiał. Mniemano, że powiedział to czy tamto. Kojarzyło mi się to z "mniemanologią stosowaną profesora Stanisławskiego", a ja i moi koledzy myśleliśmy o fizyce, technice, aerodynamice...

Naukowiec z oburzeniem mówi o tym, jak został przez polskie władze potraktowany prof. Michael Baden, patolog śledczy i sława światowa nr 1: sam przyjeżdża do Polski i oferuje pomoc... Rząd powinien jeszcze mu sowicie zapłacić, że łaskawie się pojawił. I próbować ściągnąć kolejnych! Tymczasem mamy sytuację, w której on się musi napraszać, a strona polska... nie chce go i to zdecydowanie! To już jest coś, co przekracza moje pojęcie jako naukowca.

I m.in. dlatego polscy uczeni postanowili sami przeprowadzić analizę różnych wersji przyczyn katastrofy. Prof. Piotr Witakowski z AGH organizuje 22 października konferencję naukowców, którzy pochylą się nad różnymi hipotezami. Zaproszeni też będą eksperci, którzy stanowili zaplecze naukowe komisji rządowej. To naturalne i zrozumiałe, bo badania muszą być obiektywne, a ich obliczenia i analizy na pewno będą rozważane z naukową powagą. Te i pozostałe hipotezy będą poddane próbom w dyskusji i naukowym sporze, to normalna procedura w nauce.

Prof. Piela pokazuje, że to właśnie jeden z naukowców doprowadził do wyjaśnienia przyczyn katastrofy promu Challenger, a inny do obalenia hipotezy o strzale z przodu do Johna Kennedy'ego. W Polsce zastanawiamy się zaś nad rolą brzozy w Smoleńsku! (...) Wydaje się, że stało się to już kwestią wiary! Część wierzy w to, że brzoza mogła mieć istotny wpływ na katastrofę. Druga część wierzy, że nie miała żadnego. Na razie ani jedna, ani druga strona nie ma dowodu na kontakt skrzydła z tą brzozą. Przecież to powinna być sprawa nauki, a nie wiary. Można sprawdzić, czy na przekroju brzozy są jakieś mikrofragmenty skrzydła lub farby. Przecież obecnie możemy zobaczyć poszczególne atomy, a tam cały czas muszą być ich jeszcze miliardy! Co więcej, znajdując odłamki można zrobić atomową spektroskopię absorpcyjną. To taki "odcisk palca" składu pierwiastkowego. Jeśli okazałby się identyczny ze składem na danym fragmencie skrzydła, które przecież istnieje, to w zasadzie byłby to koniec sporu. Do tego takie sprawdzenie byłoby bardzo tanie.

Z rozgoryczeniem ocenia przebieg śledztwa: W niczym nie przypomina drobiazgowych badań opartych na materiale dowodowym. Wyobrażałem sobie, że duży zespół ludzi kompletuje w Polsce w odpowiednich warunkach wrak. Znajdujemy w Smoleńsku przysłowiową, najdrobniejszą śrubkę, wkładamy ją do plastikowego worka opisując z dokładnymi współrzędnymi, gdzie została znaleziona i pełną dokumentacją fotograficzną 3D... Patrzymy, czego brakuje... Nic takiego nie miało miejsca.

I mówi o przygnębieniu, jakie czuł, kiedy widział niszczony przez rosyjskich żołnierzy wrak samolotu. Źle się stało, ale potęga współczesnej nauki jest wielka. Choć, owszem, może się zdarzyć, że rozwiązanie jakiegoś problemu jest czułe na "warunki początkowe". Wtedy możemy być w kropce. To powinno się jednak zdarzać rzadko. Mnie i kilkunastu moich kolegów ze świata nauki bardziej niepokoi brak normalnego podejścia do tych badań.

Prof. Piela kończy rozmowę przypominając opinię Włodzimierz Cimoszewicza, którego, jak podkreśla, trudno wiązać z PiS. Były premier i  minister sprawiedliwości stwierdził, że śledztwo smoleńskie prowadzone było "jak dochodzenie w sprawie włamania do garażu na Pradze". Niestety, po dwóch latach mam wrażenie, że nawet dochodzenia w sprawie włamań do garażu prowadzone są jednak poprawniej - konkluduje wybitny chemik.

Greg/"Super Express"
[fot. JAK]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook