Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Pawłowicz „zaorała” Lis. „Do szkoły”

03.09.2015

„Lisowa zalicza kolejne wpadki. Próbuje rozmawiać o czymś, czego nie zna i czego nie rozumie”.

Prof. Krystyna Pawłowicz bezlitośnie potraktowała Hannę Lis, która ostatnio na antenie TVP zaliczyła kilka żenujących wpadek. Zdaniem poseł PiS-u prezenterce brakuje wiedzy. Pawłowicz Lis wysyła do szkoły.

„A kontrowersyjna pracownica mediów, p. H. Lisowa zalicza kolejne wpadki braku profesjonalizmu i niewiedzy. Próbuje rozmawiać o czymś, czego nie zna i czego nie rozumie. Teraz "norymberski" zamiast "normandzki". A wie Pani już co to "jow" i kim był niedawny Pani rozmówca? Też trzeba do szkoły, a dopiero potem przed kamerę, Proszę Pani” - napisała Pawłowicz na swoim profilu na Facebooku.

Hanna Lis postanowiła zareagować na te słowa i odcięła się Pawłowicz. Wypomniała Pawłowicz, że całkiem niedawno napisała "wziąść" zamiast "wziąć". Wpis zakończyła pozdrowieniem: "Serdeczności, HL". To jednak nie zakończyło wymiany zdań.

"W Pani 'serdeczności' nie wierzę, ale po chrześcijańsku odpowiem - z Bogiem" - napisała i rozpoczął się dialog. Panie wytykały sobie swój stosunek do wiary, oceniały, która jest bardziej wierząca. Hanna Lis użalała się, że dziennikarze lustrowali jej ojca, Pawłowicz odpowiedziała, że nie interesuje jej rodzina Lisów. Ciekawe, czy będzie ciąg dalszy tej żenującej wymiany poglądów. Nie tak dawno w podobną wymianę zdań na Twitterze włączył się prezydent Duda wskazując, że rozmowa jest żenująca, a on wzywa do studzenia emocji i opanowania języka. Być może i tym razem by się przydało...

ez

[Fot. Youtube.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook