Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Nowak: "Polska Tuska i zaprzyjaźnione z nim media podążają drogą Putina"

02.07.2014

Entuzjazm, jaki wśród Rosjan wywołało przyłączenie Krymu, świadczy o tym, że w umysłach ludzi silniejsze od doświadczenia życia w demokratycznym kraju okazało się doświadczenie radzieckiej przeszłości – powiedział rosyjski historyk prof. Andriej Zubow, zwolniony w marcu z elitarnego Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych za krytykę agresywnej polityki Kremla. O sytuacji rosyjskiego społeczeństwa i jego podobieństwa do polskiego rozmawiamy z prof. Andrzejem Nowakiem, historykiem i sowietologiem.

Czy w Rosjanach jest więcej homosovieticus niż np. w Polakach?

Z nami i Rosjanami jest jeden wspólny problem. To gigantyczna manipulacja medialna, której jesteśmy poddawani. Polska pod rządami Donalda Tuska i zaprzyjaźnionych z nim mediów podąża drogą Władimira Putina.

Jeśli w Rosji nie funkcjonuje ani jedna telewizja, która miałaby poglądy inne niż te, które dyktuje władza, więc to oczywiście wpływa na stan umysłów więcej niż 80 procent poddanych Putina. My jesteśmy poddani strukturze władzy, które jest trochę bardziej skomplikowana, bo funkcjonuje ona w trójkącie „Gazeta Wyborcza”, TVN, rząd Donalda Tuska. Jednak stopień instrumentalizacji mediów, podporządkowania ich celom politycznym władzy jest bardzo podobny, stąd i wśród Polaków i Rosjan są problemy w nawiązaniu kontaktów z rzeczywistością.

A jest jakaś różnica między nami a Rosjanami?

Ta różnica jest taka, że po pierwsze w Rosji ma znaczenie tradycja polityczna, w której władza ma nie tylko zawsze rację, ale i historyczne uzasadnienie dla tej racji. Po drugie w Rosji gotowość do sprzeciwu wobec władzy jest mniej akceptowana przez społeczeństwo ze względu na głęboką, sięgającą setek lat tradycję, jak i na doświadczenie potwornego chaosu jaki wywołuje kryzys władzy, co uważane jest w Rosji zawsze za największą katastrofę. Więc wychodzi się tam z założenia, że lepiej poddać się tej władzy, nawet brutalnej, ale trzymającej porządek, niż zaryzykować nieład związany z walką o wolność.

Często się słyszy wypowiedzi, zwłaszcza ze strony pięknoduchów, żeby przeciągać Rosjan na swoją stronę, aby odróżniać ich od władzy rosyjskiej. Czy jest to w ogóle możliwe?

Tu występuje pomieszanie dwóch porządków – jeden idealistyczny, z którym się zgadzam: tak, Rosjan trzeba przeciągać z nadzieją, że jeśli nie za pięć, to za pięćdziesiąt, jeśli nie za pięćdziesiąt, to za pięćset lat Rosjanie będą mogli cieszyć się wolność w sposób, który jest zgodny z naszym pojmowaniem wolności. Choć rzecz jasna my sami nie możemy rezygnować z naszej wolności, a uważam, że jesteśmy teraz na krawędzi tego zjawiska – rezygnacji z tradycji polskiej wolności.

Natomiast z porządkiem, który się z tym miesza, to jest praktyka polityczna. Otóż dawanie ustępstw wygodnych wyłącznie dla rządu Władimira Putina w jego rozgrywce z Europą jest głupotą polityczną. I w tych kategoriach traktuję rezygnację z reżimu wizowego dla Rosjan. W tych kategoriach traktuję cały szereg innych przedsięwzięć, które firmował i wciąż firmuje rząd Donalda Tuska i ministerstwo Radosława Sikorskiego. To rząd skrajnej krótkowzroczności i głupoty politycznej ubieranej czasami w piękne słówka.

Jednak jest też tak, że Polacy z pogranicza z obwodem królewieckim korzystają z ruchu bezwizowego dla Rosjan.

Tak i dlatego trzeba zapewnić Polakom ze ściany wschodniej coś innego niż to, o czym usłyszeliśmy w rozmowach nagranych i opublikowanych w tygodniku „Wprost“ (Włodzimierz Karpiński, lubelski poseł PO i minister skarbu: - [...] gwałtowna narada, ta biedna Bieńkowska dzisiaj miała jakąś konferencję [...] jednak pani premier - absolutny sojusznik, bo my się lubimy [...]. Jak ona zaczęła swoje przygody ministerialne, to było spotkanie jakiejś Polski wschodniej [...]. I ona tam powiedziała o jakimś rozwoju ekspansyjno-dyfuzyjnym, czy jakimś wiesz, że powstają silne ośrodki. Kołem zamachowym w tej kategorii jest profesor [...] od rozwoju regionalnego. Ta teoria sprowadza się, że na koniec wiesz, ch...j tam z tą Polską wschodnią, nie? Warszawa, Katowice nie? [...] I pamiętam, że ona przyszła i zaczęła coś opowiadać i ktoś jej właśnie włożył to w usta, nie? I ona powiedziała, że szanuje tego profesora i dostała taki wp...ol [...], że się popłakała w środku dnia. Ja mówię: pani minister, polityka.)

Jeśli uznamy, że jedynym sposobem na podniesienie, czy na względne utrzymanie poziomu życia powyżej minimum socjalnego, jest oddanie ściany wschodniej Rosji, to po co nam jest państwo polskie? To może zdecydujmy się na to, aby te tereny weszły w skład Rosji, bo może będzie mieszkańcom obecnego pogranicza jeszcze lepiej.  

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/ EPA]


Słowa kluczowe:

Rosja

,

Putin

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook