Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Nowak: Bez Kościoła nie byłoby Polski

27.12.2014

„Kościół ma znów, jak zawsze, wielką, zasadniczą rolę do odegrania, na kolejnym wirażu polskiej wspólnoty.”

"Nie byłoby polskiej kultury bez Słowa wniesionego do niej pracą Jego świadków: od św. Wojciecha do św. Jana Pawła II – zauważa w swoim felietonie w „Gazecie Polskiej” prof. Andrzej Nowak.

„Swoistym potwierdzeniem znaczenia Kościoła dla polskości jest furia, z jaką prześladowali jego sługi wrogowie polskości. (...) Prześladowcy polskości doskonale rozumieli związek między wolnością Polaków i jej katolickim fundamentem. Dlatego chcieli ten fundament zniszczyć” - przypomina historyk, podkreślając jednak, że ludzie kościoła często sami wybierali czynną walkę: „Dali świadectwo związku Kościoła z polską wolnością. Tego świadectwa nie wolno zapomnieć ani zlekceważyć” - dodaje.

„Lekceważyć się zdają to świadectwo niekiedy sami ludzie Kościoła. Jakby za patrona chcieli obrać sobie nie świętego Stanisława, nie arcybiskupa Świnkę, nie ks. Ignacego Skorupkę, nie ks. Władysława Gurgacza (kapelana Żołnierzy Wyklętych), nie Prymasa Tysiąclecia i nie bł. ks. Jerzego, ale zapisane także w naszej historii antywzory. Ot, takie na przykład, jak najgorszego w tej historii prymasa Gabriela Podoskiego” - historyk przypomina historię kapłana będącego „na usługach” carycy Katarzyny w XVIII w.

„Ilu dzisiaj jest księży, którzy chcieliby znaleźć swoje imię w wieńcu pochwał od dzisiejszych Wolterów z „Gazety Wyborczej”?” - pyta prof. Nowak.

Szukając drogowskazu dla dzisiejszych ludzi wiary historyk przywołuje słowa kardynała Augusta Hlonda, wypowiedziane w liście na Wielki Post w 1932:

„Przyszłe czasy mają się w ich oczekiwaniu ustalić na zasadzie człowieczeństwa, bezwzględnie wyzwolonego od Stwórcy. Takie są zamierzenia nie tylko bolszewików i bezbożników sowieckich. Takie cele nęcą wolnomyślicieli, racjonalistów, wolnomularstwo, wyznawców ateistycznego materjalizmu, bezwyznaniowców. Tę chwilę gotuje laicyzm, który już dziś z wszystkich dziedzin życia zdziera znamiona i ślady religijne. Do tego zmierzają te filozofje i teorje, które ani w dziedzinie społecznej, ani w życiu publicznym nie uznają powagi prawa bożego. Nad tym już dziś pracują szerzyciele zepsucia i bezwstydu, niszczyciele rodziny, sekty, wrogowie Kościoła. […] Błędnie pojmuje zadania katolicyzmu w chwili obecnej, kto sądzi, że Kościół powinien dbać przede wszystkim o to, by się ostać, i że w tym celu powinien się jak najmniej narażać, ograniczać swą działalność do spraw najistotniejszych, a zresztą jak najdalej uciekać od złości dzisiejszych czasów. Błądzą i ci, którzy mniemają, że Kościół powinien dziś całą uwagę i siły kierować ku obronie pozycyj, które ma w ręku, wylewając się w mniejszej mierze na inne akcje i odkładając na lepszą chwilę nowe przedsięwzięcia. […] Naczelnym nakazem dzisiejszej chwili jest uruchomienie powszechnej ofensywy katolickiej”.

Wobec tego przesłania i przełomu roku, prof. Nowak zastanawia się: „czy Polska się podźwignie wreszcie z bagna, w którym grzęźnie, po kolana, po szyję? Czy tegoroczne wybory będą przełomem?”. I dodaje: „Kościół ma znów, jak zawsze, wielką, zasadniczą rolę do odegrania, na kolejnym wirażu polskiej wspólnoty.”

mc,niezalezna.pl
[fot. wPolityce.pl]
CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook