Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Nałęcz: Prezydent opluskwia poprzednika

23.11.2015

„Od początku byłem zbulwersowany naruszeniem obyczajów przez ministrów prezydenta Dudy”.

Prof. Tomasz Nałęcz wie, gdzie szukać winnych. Choć raport otwarcia Kancelarii Prezydenta RP pokazuje, że Kancelaria Bronisława Komorowskiego szastała publicznymi pieniędzmi w sposób zupełnie nieracjonalny, zdaniem prof. Nałęcza skandaliczne zachowanie widać... w działaniach prezydenta Dudy. „Od początku byłem zbulwersowany naruszeniem dobrych obyczajów przez ministrów prezydenta Dudy. Od jakiegoś czasu sugerowali kryminalne zachowania w kancelarii, zapowiadając, że w raporcie to pokażą. Takich insynuacji wcześniej nigdy nie było! Choć zmiany prezydentów często były pełne konfliktów politycznych. Pierwszy raz opluskwiono jednak insynuacjami poprzednika” - załamuje ręce Nałęcz.

W rozmowie z „Super Expressem” przekonuje, że audyt w Kancelarii Prezydenta „to żenująca mieszanina półprawd!” „I mam kilka hipotez, dlaczego to opublikowano. Jedna tłumaczy szybkie przejmowanie państwa przez PiS. Polacy nie tolerują odbierania im wolności i te działania PiS wywołają kiedyś protesty. Przewidując, że były prezydent będzie jednym z protestujących, usiłuje się go opluskwiać wcześniej. Inną hipotezą jest odreagowanie osobistej niechęci prezesa Kaczyńskiego do prezydenta Komorowskiego” - interpretuje Nałęcz.

Zapewnia, że wszystkie sprawy dotyczące audytu zostaną wyjaśnione. „Poza kradzieżą trzech przedmiotów zabytkowych, na wszystko są protokoły, wszystko zostanie wyjaśnione. Najobrzydliwsze w tym raporcie są jednak półprawdy. W raporcie nie zająknięto się ani słowem, że minister Michałowski ograniczał bazę nieruchomości Prezydenta RP. Epatuje się cenami najmu mieszkań prezydenta i ministrów. Nie ma jednak ani słowa, że te ceny kilkakrotnie podniesiono właśnie za urzędowania pana Michałowskiego! Proszę zerknąć, ile płacili za te pomieszczenia pracownicy kancelarii do 2010 roku” - tłumaczy.

Na pytanie, czy nie widzi niczego niestosownego, że prezydent Komorowski mieszka za niską cenę w mieszkaniu Kancelarii w tym czasie, w którym wynajmuje za duże pieniądze swoje prywatne mieszanie, prof. Nałęcz nabiera wody w usta: „Nie chcę tego oceniać, bo dowiaduję się o tym z mediów. Nie uważam jednak, żeby było to nadużycie. Pewna życzliwość dla byłego prezydenta w okresie przejściowym jest zrozumiała. Podobnie jak należało wydać pewną kwotę na działalność prezydenta elekta. Epatowanie tymi informacjami przez kancelarię jest dziwne. Trochę, jakby ubogim ludziom świecić po oczach codziennym menu obecnego prezydenta”. Czyli znów winny jest obecny prezydent.

Jak widać prof. Nałęcz wie, jak reagować na bardzo niewygodne doniesienia dotyczące prezydenta Komorowskiego. Dobry atak nie jest zły...

ez
[Fot. Youtube.pl]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook