Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Nalaskowski: honorowy doktorat to sprawa uczelni

08.05.2014

„Co to za dyskusja? To są autonomiczne decyzje autonomicznej uczelni” - mówi o cofnięciu tytuły honoris causa dla Jose Barroso pedagog, wychowawca, prof. Aleksander Nalaskowski.

Stefczyk.info: Uniwersytet Jagielloński nie przyzna doktoratu honoris causa Jose Barroso, choć wcześniej pojawiły się takie wiadomości. Powodem ma być m.in. maiostowska przeszłość szefa KE i promowanie przez niego gender. Zmiana decyzji spowodowała oburzenie niektórych środowisk. Jak Pan ocenia zaistniałą sytuację?

Prof. Aleksander Nalaskowski: Nie chcę się odnosić do oceny merytorycznej, nie chcę wchodzić w to, na ile Jose Barroso zasłużył na ten tytuł. Taka decyzja jest autonomiczną decyzją Senatu UJ. To działa w dwie strony. Czasem te decyzje są kontrowersyjne, a czasem wręcz przeciwnie – gwarantują bezstronność i godność nauki. Bez wskazywania na to, czym dla mnie jest ta decyzja, jakie ma podłoże merytoryczne decyzja dot. szefa KE, twardo wskazuję, że to autonomiczna decyzja Senatu uczelni. I tak jest od czasu, gdy powstały uczelnie. One są niezależne.

Debata dotycząca rozstrzygnięcia ws. Barroso jest zatem bezzasadna?

Decyzje dotyczącą doktoratów honoris causa należy uszanować. I na tym etapie zakończyć dyskusję. Nie można z zewnątrz decydować czy wpływać na decyzje.

Dlaczego?

Za chwilę bowiem będziemy decydować o tym, czy Senat słusznie przyznaje awanse profesorskie, czy Senat uruchamia słuszne kierunki studiów. Co to są za dyskusje? To są autonomiczne decyzje autonomicznej uczelni.

Niektórzy politycy, jak np. Róża Thun, uznała to za skandal. Polityków zdaje się to najmocniej oburzyło. Jak zatem oceniać ich reakcję?

Ja od polityków nie wymagam zbyt wiele. W związku z tym nie odbieram tego w ogóle. Podobnie oceniam aktorów. Mnie ich słowa nie oburzają, oni potrafią świetnie grać, a z reguły mówią nie swoimi tekstami. To samo jest z politykami. Ja ich od dawna nie traktuję poważnie. Znacznie poważniej traktuję Senat uczelni niż grupę polityków, skądkolwiek mieliby się brać.

Czym właściwie jest doktorat honoris causa? Czym uczelnie powinny się kierować przyznając go?

Nauka to domena ludzi, którzy powinni dążyć do prawdy. Doktorat honorowy jest uznaniem uczelni za szczególne umiłowanie, dochodzenia do prawdy. Otrzymują go nie tylko naukowcy, ale i wybitni artyści, działacze itd. Nauka nie jest jedynym sposobem dochodzenia do prawdy o świecie. Gdy uczelnia decyduje, że ktoś w sposób szczególny umiłował prawdę i do niej dąży, to nadaje mu tytuł honorowy. Zupełnie nie widzę powodu, by uczelnia miała się z tego tłumaczyć. Takie jak widać było rozumienie prawdy w Senacie UJ. Ja z tym nie zamierzam dyskutować.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Nalaskowski

,

Jose Barroso

,

uniwersytet

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook