Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Marciniak: "To eksterytorialna część RP, a nie jakiś wrak"

18.12.2012

Odpowiedź rosyjskiego MSZ na prośbę ministra Radosława Sikorskiego o zwrot wraku Tu-154M była do przewidzenia - twierdzi w wywiadzie dla Super Ekspressu politolog, prof. Włodzimierz Marciniak.

Na pytanie, "czy Rosja czeka, aż Polacy pokłócą się o niego (wrak) między sobą? - politolog odpowiada:

"Rosja ma taka możliwość. Pytanie podstawowe: jak to się stało, że dostali taką możliwość? (…) Rosjanie umiejętnie korzystają z okazji, jakie sami im z własnej nieprzymuszonej woli tworzymy. Przez długi czas rząd deklarował, że współpraca jest świetna. Nie podpisaliśmy żadnej procedury wyjaśniania katastrofy. Należało albo zastosować obustronną umowę z 1993 r. dotyczącą lotnictwa wojskowego, albo zawrzeć umowę ad hoc. Jak więc reagować na tłumaczenia Rosjan? Wrak jest dowodem, śledztwo jest w toku, aparat śledczy w Rosji jest niezależny. Trzeba było podpisać taką umowę, która tego typu odpowiedź uniemożliwi".

Jak zaznacza prof. Marciniak, w kwestii zwrotu wraku powinniśmy wykorzystać wszystkie możliwości.

"(…) przecież samolot prezydencki to eksterytorialna część Rzeczpospolitej, a nie jakiś wrak" - podsumowuje politolog.

SE/run

fot. G. Stachacz

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook