Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Marciniak: mamy chorobliwy Kremlinocentryzm

18.07.2014

Rozmowa z sowietologiem prof. Włodzimierzem Marciniakiem.

Stefczyk.info: Świat zamarł po zamachu, jakiego dokonano na malezyjski samolot lecący nad terytorium ukraińskim, które jest zajęte przez prorosyjskich terrorystów. Czy w Pana ocenie ta sytuacja wywrze długofalowe skutki geopolityczne?

Prof. Włodzimierz Marciniak: Trudno w tej sprawie przewidywać. Ważne są okoliczności, w jakich ten samolot został strącony. Dwa dni wcześniej zestrzelono ukraiński samolot transportowy. Być może oddział najemników, który dokonał strącenia samolotu, sądził, że również ma do czynienia z samolotem transportowym. Być może zestrzelono go przez pomyłkę. Pamiętajmy, że część oddziałów ukraińskich prowadzących operację antyterrorystyczną znalazła się w trudnej sytuacji, nie ma łączności z bazami. Są więc zaopatrywane drogą powietrzną. Terroryści zapewne sądzili, że stoją na progu sukcesu militarnego.

Jednak obecnie wydaje się, że sprawa stała się zbyt poważna. Do czego może one doprowadzić?

Bardzo szybko Aleksander Borodaj ogłosił jednostronne zawieszenie broni. To tragiczne wydarzenie być może spowoduje, że oddziały najemników wycofają broń przeciwlotniczą, co pozwoli Ukrainie odzyskać inicjatywę. Jednak możemy mieć do czynienia z innym skutkiem – operacja ukraińska może zostać zamrożona.

Czego można się spodziewać w dłuższej perspektywie?

Wydaje się, że za tę sytuację odpowiadają Rosjanie, choć pewności nie ma. Cała sytuacja pokazała, że to są kompletnie nieodpowiedzialni ludzie. Oni stanowią poważne zagrożenie dla wszystkich, nie tylko dla Ukrainy, ale też dla mieszkańców Europy Zachodniej. Trudno powiedzieć, jakie wnioski zostaną obecnie wyciągnięte, czy to spowoduje poważne przewartościowanie stosunku do Rosji. Ona, na skutek nie liczenia się ze standardami międzynarodowymi, stanowi niebezpieczny reżim.

Dziś można już powiedzieć, jaka będzie reakcja Zachodu?

Trzeba obserwować rozwój sytuacji w najbliższych dniach. Jednak niepokoi mnie bardzo, nie zaskakujące, ale warte odnotowania sygnały. Jedną z ważniejszych wiadomości w telewizji było to, co powiedział Władimir Putin. Co się wydarzyło? Putin coś powiedział... Trzeba zdawać sobie sprawę, że chorobliwy Kremlinocentryzm trzyma się mocno, nawet w takiej sytuacji. Mamy ciągłe orientowanie się na to, co „car moskiewski” powiedział. To w sytuacjach kryzysowych ujawnia się z całą mocą. Warto się orientować, że taki mechanizm jest.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

Rosja Ukraina

,

Rosja

,

zamachy

,

polityka

,

wojna

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook