Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Machnikowski: Euro wiąże się z zagrożeniem

22.05.2012

Są trzy typy zagrożenia związanego z celowo wywoływanymi aktami przemocy – portal Stefczyk.info rozmawia z prof. Ryszardem Machnikowskim z Uniwersytetu Łódzkiego. Najbardziej prawdopodobny jest atak „nieznanych sprawców” na grupę kibiców z któregoś kraju – mówi nam profesor.

Stefczyk.info: Jak organizacja Mistrzostw Europy w piłce nożnej wpływa na bezpieczeństwo Polski?

Prof. Ryszard Machnikowski: Jest to największa masowa impreza sportowa najwyższej rangi o charakterze międzynarodowym organizowana przez nasz kraj. Tego rodzaju wydarzenia, niezależnie od tego, gdzie są przeprowadzane, są rutynowo uważane za szczególnie zagrożone, a zatem w szczególny sposób chronione. W tym przypadku dochodzi jeszcze współpraca z naszymi ukraińskimi partnerami, co dodatkowo podnosi poprzeczkę, jeśli chodzi o złożoność problemu. Wszyscy widzimy, jaka jest obecnie „atmosfera” wokół tego kraju i jego polityki wewnętrznej. To jeszcze bardziej komplikuje sytuację – nasz kraj jest uwikłany w skomplikowaną rozgrywkę między częścią państw Unii Europejskiej, a władzami Ukrainy, i w kontekście, Kremlem. Nie ułatwia to zadania ochrony takiej imprezy i jej otoczenia.

Jakie widzi Pan główne zagrożenia dla Polski w czasie Euro?

Nie chcę mówić o zagrożeniach płynących z działania sił natury, czy oczywistych w takim przypadku zagrożeniach wynikających z samej masowości imprezy. Do tego mogą dojść zagrożenia związane z masowym przemieszczaniem się grup kibiców w warunkach istnienia poważnych wątpliwości, co do „przejezdności” głównych ciągów komunikacyjnych. Skupię się na zagrożeniach związanych z celowo wywoływanymi aktami przemocy. Tego rodzaju zagrożenia są zasadniczo trzy – ryzyko zaistnienia zdarzenia terrorystycznego o znacznej skali natężenia, ryzyko wystąpienia aktu „indywidualnego” terroryzmu oraz „bandyckiej” prowokacji wobec wybranej grupy kibiców. W pierwszym przypadku wiązałoby to się z zamachem, którego mogłaby dokonać tzw. Al Kaida lub grupy czy sieci terrorystyczne z nią afiliowane, ze skalą działania na miarę zamachów w Madrycie (2004), Londynie (2005) czy też Bombaju (2009).

Jakie jest obecnie zagrożenie takimi zamachami?

Wiele wskazuje, że w obecnej fazie tzw. walki z terroryzmem grupy te mają ograniczoną zdolność do przeprowadzenia „megaataków” terrorystycznych poza krajami takimi jak np. Jemen, Nigeria czy Pakistan. Kłopot w tym, że jest to jedynie hipoteza, a jej najważniejszymi „testami” w roku 2012 będą Euro w Polsce i na Ukrainie oraz oczywiście Olimpiada w Londynie. Dopiero po jej zakończeniu, gdy nic się na tych imprezach nie stanie, będziemy mogli przyjąć, że jest to hipoteza prawdziwa. Zatem ryzyka tego rodzaju zagrożenia nie należy demonizować, nie jest ono jednak już tak niskie, żeby je całkowicie lekceważyć. Nieprzypadkowo u nabrzeża Tamizy zacumował brytyjski helikopterowiec – jest to sygnał wysyłany potencjalnym terrorystom, że władze brytyjskie nie lekceważą tego zagrożenia i są gotowe niemal na wszystko.

Co z ryzykiem aktu „indywidualnego” terroryzmu?

Ten rodzaj zdarzenia łączy w sobie znaczną szkodliwość czynu z jego większym prawdopodobieństwem. Terroryści – „indywidualiści” nie czynią aż tak wielkich szkód, choć Breivikowi udało się zabić blisko 80 osób, Mohamed Merah zabił siedem osób, a nasz rodzimy Ryszard Cyba jedną zabił, a drugą poważnie ranił. Nie jest wykluczone, że osoba potocznie, choć nieprawidłowo, określana mianem „szaleńca” może chcieć wykorzystać okazję, jaką daje taka impreza, by znaleźć się w centrum uwagi europejskich, a być może i światowych mediów i będzie przygotowana do działań na skalę Breivika. Takich ludzi trudno wykryć, zanim dokonają swoich zbrodniczych czynów, zatem ryzyko zamachu dokonanego przez terrorystę – „indywidualistę” jest w chwili obecnej większe, niż przez organizację czy sieć terrorystyczną. Bez informacji wyprzedzającej trudno jest także temu przeciwdziałać. Trzeba zatem brać pod uwagę działanie takich osobników podczas tej imprezy, by ją skutecznie chronić.

Co z trzecim typem, określonym przez Pana mianem „bandyckiej” prowokacji?

Trzeci typ zagrożenia, potencjalnie na mniejszą skalę niż poprzednie, jest najbardziej prawdopodobny. To ryzyko zaatakowania, najpewniej przez „nieznanych sprawców”, jakiejś grupy kibiców jednego państwa – z użyciem broni białej czy palnej, ale bez użycia materiałów wybuchowych. W wyniku tego ataku może dojść nawet do śmierci kilku poszkodowanych. Efekt takiego działania jest najmniejszy, ale największe ryzyko jego wystąpienia. Jego konsekwencje również byłyby znaczące.

Jak na polskie bezpieczeństwo wpływa ostatnio nagłośniona sprawa więzień CIA w Polsce?

Miałem już okazję wypowiadać się na ten temat publicznie i się powtórzę – z całą pewnością nagłaśnianie tego wydarzenia przed Euro nie służy poprawie bezpieczeństwa tej imprezy, wręcz przeciwnie … Nie kwestionuję potrzeby zbadania tej sprawy, skoro jednak ciągnie się ona tak długo, może spokojnie jeszcze poczekać. Nagłośnienie tego śledztwa może bowiem być katalizatorem działania dla terrorysty – „indywidualisty”, który sam będzie chciał nasz kraj „ukarać” za bliską współpracę z USA na polu walki z terroryzmem.

W mediach pojawiły się informacje, że kibice m.in. z Rosji i Anglii chcą przyjechać do Polski, by walczyć z polskimi kibicami. Czy Polska jest dobrze przygotowana na tego typu zagrożenia?

Niestety, w tej dziedzinie, dzięki naszym „kibolom”, mamy olbrzymie doświadczenie i można uznać, że służby są dobrze zaznajomione ze specyfiką tego zagrożenia.

Ekipa rosyjskich piłkarzy będzie stacjonowała w Warszawie, w hotelu Bristol. Tuż obok, przy Pałacu Prezydenckim 10 czerwca odbędzie się comiesięczna uroczystość upamiętniająca katastrofę smoleńską i jej ofiary. Czy ta sytuacja jest sytuacją podwyższonego ryzyka?

Nie wyobrażam sobie, żeby ekipa rosyjskich piłkarzy nie była, podobnie jak zresztą inne, szczelnie chroniona podczas trwania tej imprezy. Choć wybór miejsca przez stronę rosyjską daje do myślenia … Nie wyobrażam sobie również, by uczestnicy demonstracji obarczali rosyjską drużynę piłkarską odpowiedzialnością za działania rosyjskiej strony rządowej po katastrofie. Nie ma potrzeby wyolbrzymiania tego problemu.

Piotr Bączek w tekście dla wPolityce.pl przypomniał wydarzenie z lat 90., gdy na Dworcu Wschodnim doszło do ataku na rosyjskich pasażerów kolei. Sytuacja została wykorzystana do odwołania wizyty premiera Rosji. Potem okazało się, że atak był inspirowany przez rosyjskie służby. Czy obecnie widzi Pan groźbę podobnej prowokacji?

Tak, bo wpisuje się to doskonale w trzeci typ zagrożenia wspomniany przeze mnie wyżej. Można z łatwością wyobrazić sobie, że grupa rosyjskich kibiców zostałaby zaatakowana „przez zamaskowanych sprawców”. Można również sobie wyobrazić, która partia i którzy politycy zostaliby obciążeni odpowiedzialnością za to zajście, kto i wobec kogo ferowałby oskarżenia o „mowę nienawiści”, jak nagłaśniałyby sprawę prokremlowskie media i zapewne część mediów w Polsce. Kreml mógłby podjąć próbę traktowania tego zdarzenia, jako „równoważnika” katastrofy smoleńskiej. Słyszelibyśmy wtedy z ust Rosjan, że „wprawdzie na ich ziemi zginęła część polskiej klasy politycznej, za to w Polsce biją zwyczajnych Rosjan”. Mogłoby to służyć uzasadnieniu konieczności zaostrzenia polityki wobec naszego kraju, bardzo źle wpłynęłoby na atmosferę Mistrzostw i ich ocenę. Dlatego trzeba chronić Rosjan, tak jak inne grupy zagranicznych kibiców, a Polacy powinni gościnnie powitać przybyszów z Rosji, tak jak z innych krajów, na naszej ziemi. Przecież większość z nich nie głosowała na Putina…

W czasie jednego z ostatnich posiedzeń rządu ministrowie meldowali premierowi gotowość Polski do Euro. Czy Pan jest przekonany, że rzeczywiście jesteśmy przygotowani?

Jakoś pewnie jesteśmy przygotowani, a jak, to się wkrótce po prostu okaże… Ja miałem jednak wrażenie, oglądając ten spektakl, jakbym cofnął się do lat 70. Ministrowie są konstytucyjnie odpowiedzialni za ochronę tej imprezy i na nich spada personalna odpowiedzialność za te działania. Trzeba im zatem życzyć powodzenia, by sprostali temu niełatwemu zadaniu.

Rozmawiał saż
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook