Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Legutko o imigrantach: Sprawy zaszły za daleko

20.07.2016

"Marzenia o tym, że jest europejska forma islamu są kompletnie nierealne" – powiedział prof. Ryszard Legutko.

"Marzenia o tym, że jest europejska forma islamu są kompletnie nierealne" – powiedział prof. Ryszard Legutko w programie "W Punkt" w Telewizji Republika.

„Sprawy zaszły za daleko i nie widać prostego rozwiązania. Politycy nie chcą się do tego otwarcie przyznawać, ale nie sprawiają wrażenia, ze boją się antagonizować społeczność islamską, ale uważają, ze taki rodzaj tygla europejskiego, gdzie islam będzie się mieszał jest kwintesencją wolności” – powiedział poseł do Parlamentu Europejskiego. Zwrócił uwagę, że u wielu unijnych polityków powszechna jest chrystianofobia. "Jak się słucha tych wypowiedzi, to ostrzejsze słowa padają o chrześcijaństwie niż islamie. Sprawy zaszły za daleko i nie widać żadnego scenariusza poza czasem, czyli trzeba uzbroić się w cierpliwość" – ocenił.

Odniósł się ostatnich ataków terrorystycznych, mówił o roli, jaką odegrali w nich islamscy radykałowie. "Większość rzeczy, o których mówimy, od moich kolegów odbija się jak od betonowej ściany. "Musimy przejmować, będziemy przyjmować, bo to nasz obowiązek, bo tak obiecaliśmy", powtarzają – stwierdził poseł do Parlamentu Europejskiego.

Ocenił, że jedyną szansą na ochronę państw UE przed przyjęciem imigrantów są państwa narodowe , w których rządy znajdują się pod presją wyborów. "Nawet Donald Tusk, który wydawał się mówić ludzkim głosem, teraz też stara się nie wyróżniać na tle reszty. Jedyna szansa, wydaje mi się, jest w społeczeństwach i presji na rządy krajowe. Jeśli chodzi o Unię Europejską to oni będą to powtarzać, a Komisja Europejska jest kompletnym "dziwolągiem", patrząc z perspektywy psychologicznej" – ocenił.

Zwrócił również uwagę na dwie sprawy. "Czy dalej zostawiać drzwi otwarte, półotwarte, czy częściowo otwarte i dalej przyjmować migrantów czy je zamknąć i otwierać w bardzo szczególnych przypadkach? Drugą sprawą jest co zrobić z taką wielką społecznością muzułmańską. Rządy i społeczeństwa są po części zakładnikami tej rzeczywistości" – powiedział prof. Legutko.

"Ogromna część, niemal wszyscy, to porządni obywatele, ale są gdzieś ci chorzy fanatycy, którzy szkodzą tej społeczności" – tak odgrywany spektakl nie do końca się zgadza, jednak ilość ludzi, która sprzyja, która częściowo współpracuje, jest spora – stwierdził gość Telewizji Republika.

Prof. Legutko skomentował również aktualną sytuację w Turcji, powiedział, że "prezydent Erdogan panuje nad sytuacją i to, co się stało jest podstawą do radykalnych kroków". "Jego władza, która była bardzo duża, jeszcze się zwiększy. Kluczowa rzecz to nie tylko to, że władza się zwiększy i polityczna obecność islamu, ale także to, że Turcja była ceniona jako ważny członek NATO, okazuje się jednak, że następuje zbliżenie turecko-rosyjskie, co osłabia tę militarną pozycję Turcji" – ocenił. "Ten ustrój się zmienia i nie jest umiarkowanym państwem sekularnym z odłamem islamskim, ale pojawia się ten flirt rosyjsko-turecki, co jest niebezpieczne" – podkreślił prof. Legutko.

[fot. youtube.com]

Telewizja Republika/emer

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook