Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Krasnodębski: Tusk i Sikorski zobaczyli gdzie ich miejsce

17.07.2014

Nie od dziś wiemy, że postawa klientelistyczna, przyjęta przez rząd Donalda Tuska jest nieskuteczna - zwłaszcza gdy dochodzi do rozstrzygnięć osobowych – mówi europoseł PiS, prof. Zdzisław Krasnodębski w rozmowie z portalem Stefczyk.info.

Stefczyk.info: Jakie najlepsze unijne stanowiska dla Polski może wynegocjować premier Donald Tusk?

Prof. Zdzisław Krasnodębski: Z rozdzielnika przysługuje nam komisarz, w grę wchodzi również jak słyszymy szef Rady Europejskiej oraz wysoki komisarz polityki zagranicznej. Wiemy, że do dwóch ostatnich aspirują panowie Tusk i Sikorski jednak z informacji wypływających z kuluarów można wywnioskować, że będzie to niezmiernie trudne w obu przypadkach.

Nie mają szans ponieważ pozycja Polski jest zbyt słaba, czy może problem leży po stronie kandydatów?

W Europie rozdział stanowisk odbywa się na zasadzie pewnego kompromisu i rozdziału, gdzie się realizuje różne interesy. Włoska kandydatka na szefa unijnej dyplomacji też ma swoich przeciwników z powodu prorosyjskiej postawy swojego rządu – dlatego najprawdopodobniej nie przejdzie, podobnie jak kandydatura Radosława Sikorskiego. Problem również w tym, że Polska nie realizuje z nikim konkretnych interesów, dlatego nasze pole negocjacyjne jest dość wąskie.

PiS jest przeciwne tym kandydaturom premiera Tuska i ministra Sikorskiego?

W Brukseli panuje taka opinia, że Polacy powinni zawsze wspierać Polaków, którzy mają zajmować wysokie pozycje w Unii Europejskiej. Muszę powiedzieć szczerze, że miałbym ogromne wątpliwości czy mógłbym zagłosować w oby polskich przypadkach pozytywnie.

Media zachodnie są sceptyczne wobec polskich szans na ważne stanowiska, w przeciwieństwie do polskiej prasy, która wciąż pisze o „szansie Donalda Tuska”. Co pana zdaniem premier może jeszcze zrobić w takiej sytuacji?

Skandale ciążące nad polskim rządem oraz wszystkie trudności z którymi musi się wzmagać Donald Tusk są wyciszane w prasie europejskiej, jednak panuje zupełnie inna sytuacja niż dwa lata temu, gdy polskie szanse na odegranie kluczowej roli w Europie były dużo większe. W obecnej chwili pozostała tylko kwestia budowania nowych koalicji i negocjowania z nowymi partnerami. Dodatkowo rząd musi patrzeć na bardzo delikatne stosunki Unii z Rosją. Premier Tusk i minister Sikorski odważyli na słowa krytyczne wobec takiej polityki, a sam szef polskiego MSZ – może trochę niesłusznie – jest tu postrzegany jako polityk prorosyjski. To znacznie obniża jego szansę na zdobycie stanowiska.

A czy ma znaczenia w tym przypadku wieloletnia potulna postawa Polski wobec unijnych partnerów?

Nie od dziś wiemy, że postawa klientelistyczna, przyjęta przez rząd Donalda Tuska jest nieskuteczna - zwłaszcza gdy dochodzi do rozstrzygnięć osobowych. Tusk i Sikorski przez lata uprawiali ten styl polityki, aby naglę w związku z kryzysem ukraińskim zdobyć się na pewną samodzielność – za którą właśnie przyjdzie im zapłacić. Możemy powiedzieć, że pokazano panom Tuskowi i Sikorskiemu gdzie jest ich miejsce.

Rozmawiał Łukasz Żygadło

[fot: PAP/Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

Bruksela

,

Krasnodębski

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook