Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Krasnodębski: To nie Macierewicz jest szalony

10.04.2014

Rozmowa z socjologiem, publicystą, kandydatem PiS do Parlamentu Europejskiego profesorem Zdzisławem Krasnodębskim.

Stefczyk.info: Był Pan obecny przed Pałacem Prezydenckim, w czasie uroczystości upamiętniającej czwartą rocznicę tragedii smoleńskiej. Rzesze Polaków przychodzą tu co miesiąc, jednak równie duży jest odsetek tych, którzy obecnie nie wyobrażają sobie obecności w takim miejscu. Na ile poważny jest podział wśród Polaków?

Prof. Zdzisław Krasnodębski: Ten podział jest poważny. Widziałem krótką sondę uliczną jednego z wielkonakładowych tygodników tzw. mainstreamu. To badanie było oczywiście wybiórcze, a dziennikarz w pewien sposób naprowadzał respondentów na sarkazm i pogardę. Jednak sonda pokazała odpowiedzi pełne lekceważenia, złych emocji. Natomiast to tych, którzy zbierają się przed Pałacem Prezydenckim, określa się mianem ludzi pełnych złych uczuć, fanatycznych i niezdolnych do refleksji. Ostatnio w audycji w TOK FM pytano mnie, czy Antoni Macierewicz jest szalony.

To pytanie, często w formie twierdzącej, pada od lat. W sprawie smoleńskiej jest ono szczególnie głośne...

Jednak to nie Antoni Macierewicz jest szalony, szaleni są ci inni, którzy fanatycznie, idąc w zaparte nie są w stanie uznać rzeczy ewidentnych.

O jakich sprawach Pan mówi? Każdy identyfikuje to po swojemu

Pomijając bezpośrednie przyczyny katastrofy, które wciąż są badane przez ekspertów, rzeczą oczywistą, skandaliczną i niedopuszczaną jest sposób traktowania śledztwa przez władze polskie. Mamy całkowite demonstrowanie bezsilności wobec Rosji. Kolejną rzeczą niedopuszczalną i godną kary jest granie przeciwko własnemu Prezydentowi z mocarstwem, które wiadomo jakie jest. Nie jest nam przyjazne. To są rzeczy ewidentne.

Dla wszystkich?

Jeśli ktoś się uważa za człowieka cywilizowanego, za europejczyka, za człowieka, który uznaje pewne standardy za oczywiste w życiu publiczne, to nie może mieć wątpliwości. Rozumiem, że niektórzy po samej tragedii mogli mieć nadzieje, mogli dyskutować i wierzyć w obietnice, które pan premier składał. Dziś jednak już sprawa jest ewidentna.

Ale badania pokazują, że Polacy są podzieleni w sprawie Smoleńska. Często mówiło się nawet, że mamy do czynienia z dwoma Polskami.

Rzeczywiście mamy do czynienia z dwoma Polskami. Jest ta Polska bardzo tradycyjna, wierna wartościom. Do tej Polski należą ci ludzie, którzy nie odrzucają rozumu.

Co musiałoby się stać, by Polacy w dominującej liczbie nie odrzucali rozumu, by zaczęli myśleć podobnie do pańskich ocen?

Pamiętam, jak kiedyś Polaków dzielił Katyń, to było to samo. Wielu ludzi i wtedy nie chciało o tym myśleć, bo wiadomo było co zbrodnia katyńska oznacza dla kraju, w którym mieszkają i dla osądu kim są władze tego kraju. Przecież uznanie Katynia miało swoje konsekwencje. Zmiana nastąpiła, a teraz w Polsce raczej nie ma osób, które sądzą, że to Niemcy dokonali zbrodni w Katyniu. W sprawie smoleńskiej wydaje się, że musi się zmienić władza. Sądzę, że oficjalnej narracji broni obecnie wielu, którzy robią to z czystego konformizmu, ponieważ tak jest im wygodniej. Gdy ta władza runie, sądzę, że na Krakowskie Przedmieście przyjdą znacznie większe tłumy. Wtedy zatrze się podział. Jestem przekonany, że to nadejdzie.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Bartłomiej Zborowski]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook