Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Kieżun: Unia nie tylko pomaga Polsce

23.04.2014

Rozmowa z ekonomistą, byłym żołnierzem Armii Krajowej, ekspertem ONZ prof. Witoldem Kieżunem.

Stefczyk.info: Rząd rozpoczął kampanię promującą obecność Polski w Unii Europejskiej. Od wejścia do UE minęło już 10 lat. Władza wydaje się przekonywać Polaków, że Unia to najlepsze co nam się mogło przydarzyć. Czy rzeczywiście obraz jest jednostronnie pozytywny?

Prof. Witold Kieżun: Obecnie nie ma dla mnie wątpliwości, że nasz udział w Unii Europejskiej jest niezbędny. To jest forma zabezpieczenia dla kraju. Natomiast jeśli patrzeć na tę sprawę jedynie przez pryzmat ekonomii i rachunków nie jest to jednoznaczne. Biorąc pod uwagę co wpłacamy, ile otrzymujemy, ile straciliśmy na obecności w UE, można mieć wątpliwości.

Dużo straciliśmy?

Przez interwencje Unii Europejskiej, unijne prawodawstwo straciliśmy kilka gałęzi przemysłów, jak np. stoczniowy, czy cukierniczy. Negatywną konsekwencją obecności w Unii jest również sprawa pomocy dla krajów członkowskich. Wiadomo, że aby skorzystać z pieniędzy trzeba mieć wkład własny. To często aż 60 procent. I to jest jedno ze źródeł naszego zadłużenia. Nie chcąc tracić środków unijnych, często musimy się zadłużać ponad miarę.

Dodatkowo nie na wszystko można wydać pieniądze z Unii.

Rzeczywiście środki z Unii można wydawać jedynie na określone cele, które często w Polsce nie są ważne. A na nasze priorytety środki z Unii nie zawsze mogą być wydawane. Jednak nie to mnie najbardziej niepokoi. Znacznie poważniejszy jest widoczny regres znaczenia Polski w podejmowaniu decyzji.

Coraz mniej się liczymy?

To ma miejsce na gruncie prawnym. W Traktacie Lizbońskim widać znaczny spadek siły decyzyjnej Polski. Po ustaleniach z Nicei nasza siła wobec Niemiec wynosiła 100:74, a obecnie – po Lizbonie – 100:47. Unia obecnie staje się coraz bardziej zdominowana przez Niemcy. Oni mają głos decydujący. Sprawa obecności Polski w Unii nie jest jednoznaczna.

Wiadomo czy Unia się nam opłaca?

To należałoby bardzo precyzyjnie wyliczyć. Jednak nie jest to proste. W mojej ocenie sytuacja polityczna wymaga naszej łączności z Unią. Atak na Polskę dzięki temu jest atakiem na Unię Europejską.

Jednak UE nie ma wymiaru militarnego.

Ale i tak Unia zwiększa nasze bezpieczeństwo polityczne.

Czy zatem należy dla celów politycznych należy wejść do Unii głębiej? Czy należy wejść do strefy euro?

Pojawiły się dyskusje, żeby obecnie wejść do strefy euro, żeby zwiększyć nasze poczucie bezpieczeństwa. To jednak nie jest uzasadnione. Przecież wyszliśmy obronną ręką z kryzysu ekonomicznego z 2008-2009, właśnie dlatego, że nie mieliśmy euro, że mieliśmy swój własny pieniądz.

Czyli z integracją europejską nie należy przesadzać...

Sprawa obecności Polski w Unii nie jest wcale jednoznaczna, jest wieloznaczna i tak należy ją pokazywać.

Są takie obszary, którym obecność Polski w UE znaczącą zaszkodziła? Czy tezy, że Unia utrudnia rozwój zdrowej polskiej gospodarki są uzasadnione?

Można znaleźć cały szereg przykładów na ograniczanie przez Unię rozwoju, stwarzanie konkretnych trudności. Wystarczy przypomnieć o sprawie emisji CO2. Jest cały szereg przepisów, które dla Polski są niekorzystne. Trzeba również pamiętać, że Bruksela rości sobie coraz więcej praw związanych ze sprawami obyczajowymi i sytuacją w krajach członkowskich. To zły kierunek. Państwa członkowskie powinny mieć wyłączne prawo kształtowania swojej kultury i obyczajowości. Tymczasem ataki na kulturę chrześcijańską, religię płynął z Unii Europejskiej. Pomysł naciskania na państwa członkowskie są bardzo silne. Sytuacja nie jest więc komfortowa, ale nie mamy innego wyjścia. Zbyt mało odczuwamy skalę zagrożenia, które jest w mojej ocenie bardzo wysokie. Wyjść z Unii nie możemy, choć obecność nasza w niej ma również gorsze strony. Zarówno plusów jak i minusów jest wiele.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Youtube.pl]

Warto poczytać

  1. 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook