Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Kieżun: potrzebna powszechna obrona

14.05.2014

Rozmowa z byłym żołnierzem Armii Krajowej, żołnierzem walczącym w Powstaniu Warszawskim ekonomistą prof. Witoldem Kieżunem.

Stefczyk.info: Coraz głośniejsza jest społeczna inicjatywa odbudowania powszechnej armii broniącej polskiego terytorium. Hasło „Odbudujmy Armię Krajową” staje się coraz głośniejsze. Co Pan sądzi o tej inicjatywie?

Prof. Witold Kieżun: W obecnej sytuacji wydaje mi się to absolutnie konieczne. Mamy słabą armię i ją trzeba odbudowywać. Jednak tzw. gwardia narodowa, czy gwardia republikańska, obecna w wielu krajach świata, jest potrzebna i w Polsce. Jej budowa to kapitalna koncepcja. Niezależnie od wszystkiego musi istnieć powszechna zdolność, siła zdolna bronić polskiego terytorium.

Nawet w dobie nowoczesnych technologii i dobrze wyposażonej armii?

Praktyka II wojny światowej wykazała, że pomimo rozwoju techniki, pomimo technologii walka terytorialna, możliwość stawiania powszechnego oporu odgrywa olbrzymią rolę. Forma upowszechnionej obrony w Polsce powinna istnieć.

Od lat Polaków się przekonuje, że obowiązki wobec państwa nie są ważne.

To drugi korzystny dla obywateli skutek wprowadzenia powszechnej armii obronnej. Szczególnie młodym mężczyznom przydałoby się doświadczenie związane z nauką dyscypliny wojskowej, nauką życia w pewnym rygorze, nauką współdziałania. Między innymi dlatego byłem przeciwnikiem zlikwidowania powszechnej służby wojskowej. I to nie tylko ze względu na wojsko, ale również ze względu właśnie na oddziaływanie na obywateli. Młodym mężczyznom przydałaby się pomoc w ustabilizowaniu i uporządkowaniu życia.

Armia się do tego nadaje?

Ona może odpowiedzieć na potrzebę wytworzenia formy dyscypliny społecznej. A poza tym może być miejscem, w którym będzie tworzona atmosfera braterstwa, koleżeństwa itd. Ten projekt jest absolutnie potrzebny.

Dlaczego Pan sprzeciwiał się likwidacji poboru?

Pisałem wtedy tekst, w którym wykazałem, że likwidacja poboru ma już miejsce, ale gwardia narodowa jest konieczna. Taka formacja choćby raz w roku mogłaby przechodzić odpowiednie ćwiczenia, czy kursy. W Szwajcarii, gdy mieszkałem tam kilkadziesiąt już lat temu, każdy gwardzista miał broń w domu. To była znacząca formacja. Jestem więc zwolennikiem podobnych rozwiązań w Polsce.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. wPolityce.pl]

Słowa kluczowe:

wojna domowa

,

Wojsko Polskie

,

armia

,

polityka

,

Polska

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook