Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Gliński: To nie Smoleńsk nas zatruł

09.12.2012

"Teza o zamachu powinna być jedną z hipotez, które powinny być badane. Tymczasem dziś żadna hipoteza nie jest udowodniona, bo przecież raporty Anodiny czy Millera zostały bardzo istotnie podważone i wciąż nie wiemy, co się stało" - ocenia socjolog.

W rozmowie z Robertem Mazurkiem na łamach tygodnika "Plus Minus" prof. Gliński ocenia wiele aspektów polskiej polityki. W wywiadzie wyjaśnia motywacje, jakie kierowały nim, gdy zgadzał się na pomysł Jarosława Kaczyńskiego: "Ktoś mi daje możliwość wpływania na rzeczywistość. Ponieważ zajmuję się życiem publicznym, a moja diagnoza tego, co się dzieje, jest bardzo gorzka, to postanawiam z tej propozycji skorzystać. Właśnie po to, by zmieniać rzeczywistość - poza wszystkim to jest ogromne wyzwanie" - ocenia socjolog.

W wywiadzie pada też kwestia katastrofy smoleńskiej i prawdopodobieństwa hipotezy zamachu. Prof. Gliński mówi: "Teza o zamachu powinna być jedną z hipotez, które powinny być badane. Tymczasem dziś żadna hipoteza nie jest udowodniona, bo przecież raporty Anodiny czy Millera zostały bardzo istotnie podważone i wciąż nie wiemy, co się stało" - czytamy w "Plusie Minusie".

Gliński krytykuje też głosy twierdzące, że to PiS gra Smoleńskiem. Według socjologa, taka teza jest nieuprawniona, bo PiS... traci na podnoszeniu tego tematu: "Jeśli grają, to do własnej bramki. Mówiąc wprost, przecież PiS nie opłaca się grać Smoleńskiem! Oni maja nie tylko prawo, ale i obowiązek wyjaśnienia tej tragedii. A jednocześnie wszystko, co robi PiS, zbyt emocjonalnie podnosząc tę sprawę, kończy się jego polityczną porażką" - kończy profesor.

Cała rozmowa dostępna jest na łamach weekendowej "Rzeczpospolitej".

lw, Plus Minus

[Fot. wPolityce.pl]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook