Jedynie prawda jest ciekawa


Prof. Chodakiewicz: Nie zadbano o polskie interesy

14.11.2012

O ostatnich doniesieniach na temat katastrofy smoleńskiej oraz skutkach międzynarodowych ewentualnych dowodów na zamach w Smoleńsku portal Stefczyk.info rozmawia ze znanym naukowcem prof. Markiem Chodakiewiczem, specjalizującym się w polityce międzynarodowej.

Stefczyk.info: „Rzeczpospolita” podała, że na wraku tupolewa, który uległ katastrofie w Smoleńsku, wykryto materiały wybuchowe. Czy te doniesienia Pana zaskakują?

Prof. Marek J. Chodakiewicz: Nic na temat Smoleńska mnie nie zaskakuje, ani nie zaskoczy. Po pierwsze, polityka jest prawie zawsze dynamiczna, a więc zmieniają się wyzwania i okoliczności. Być może kiedyś nawet nadejdzie czas, że Moskwa ujawni prawdę o tragedii smoleńskiej, tak jak było ze sprawą Katynia. Po drugie, od ponad dwóch lat mamy do czynienia ze stałą kampanią dezinformacyjną i tzw. aktywnymi przedsięwzięciami ze strony Kremla (aktivnoe mieropiratyia - active measures). Trudno się dziwić, że stale coś się dzieje. Po trzecie, scena polityczna w Polsce jest ultraspolaryzowana i obie strony obsypują siebie na wzajem inwektywami. Opozycja oskarża rząd wręcz o mord, a władze udają niewiniątka w każdym calu, choćby w sprawie fałszywie zidentyfikowanych ciał ofiar, co jest po prostu szokujące i oburzające. Panuje więc histeria i brak profesjonalizmu. Po czwarte, od czasu do czasu wychodzą na jaw takie informacje, jak te o trotylu na wraku. Jest rzeczywiście, czy go nie ma? Jak to ustalono? Skąd taka informacja się wzięła? Ta sprawa wygląda na klasyczną dezinformację. Pamiętajmy, że Rosjanie nie robili żadnego dochodzenia z prawdziwego zdarzenia, Polacy też. Nie zachowali nawet standardów naukowych (na przykład umyto wrak jeszcze w Smoleńsku), a tym samym scena katastrofy jak również dowody fizyczne zostały zupełnie i pewnie bezpowrotnie zapaskudzone (tainted). Jak tutaj w ogóle mówić o badaniach?  Powtórzę pytanie: skąd wzięła się informacja o trotylu?

Coraz więcej naukowców – również zagranicznych – mówi, że tupolew został rozerwany przez eksplozję. Pojawia się pytanie, jaka będzie sytuacja Polski, jeśli okaże się, że 10 kwietnia mieliśmy do czynienia z zamachem?

Sytuacja geopolityczna Polski się nie zmieni. Stale pozostaje między Berlinem a Moskwą. Natomiast może się zmienić system zależności, przechylić się bardziej w jedną, czy też drugą stronę. Do tej pory Warszawa korzystała z hegemonii USA na świecie, Dzięki temu mogła sobie odetchnąć i żyć spokojnie. Czy Smoleńsk stanie się geopolitycznym symbolem przełomu ku podległości? Być może w takim sensie, że USA nie wstawiły się za Polską i nie rozpoczęły badań na temat katastrofy Tupolewa. No, ale na to trzeba by woli Warszawy. A rząd Tuska czegoś takiego nie wykazał. Od razu oznajmiono, że to wypadek. Nie zadbano o polskie interesy, o majestat RP. Zginął przecież prezydent, a nie byle kto.

Czy w Pana ocenie zamach na samolot z prezydentem RP na pokładzie wypełnia znamiona art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego?

Gdyby się okazało, że to był zamach, na pewno sytuacja byłaby chwilowo kryzysowa. Ale nie wypełniło by to art. 5. Nie ma bowiem, nie było i nie będzie takiej politycznej woli. Proszę zauważyć, że osoby tak odległe od siebie jak Zbigniew Brzeziński i George Friedman podkreślają, że nawet w razie militarnego najazdu na Polskę nikt Polaków nie broniłby automatycznie. Prof. Brzeziński twierdzi, że trzeba by dopiero rozruszać amerykańską opinię publiczną. A Dr. Friedman uważa, że pomoc przyszłaby po 3 miesiącach, a do tego momentu Polacy powinni bronić się sami. Czyli i tak i tak byłoby po ptakach.

Czy Polska ma obecnie szanse na pomoc sojuszników, szczególnie USA, jeśli okaże się, że jest oficjalne potwierdzenie śladów mat. wybuchowych na wraku Tu-154M?

Nie. Być może Waszyngton na żądanie Warszawy zrobiłby jakieś gesty, ale przecież nikt z Rosją na wojnę nie pójdzie.

Rozmawiał Nal
[Fot. Wikipedia.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook