Jedynie prawda jest ciekawa

Prof. Cenckiewicz: Edward Mazur miał wielki chór obrońców

27.03.2017

Historyk w Polskim Radiu 24 mówił o aktach Edwarda Mazura, które były przez wiele lata schowane w zbiorze zastrzeżonym IPN. "Akta Mazura w IPN pojawiły się dopiero w 2006 r. gdy toczyła się batalia o jego ekstradycję i były od razu schowane do zbioru zastrzeżonego IPN" - mówił Cenckiewicz.

Cenckiewicz w "Do Rzeczy" napisał, że Edward Mazur ukrywał swoje wieloletnie "związki ze Służbą Bezpieczeństwa, bez której przyzwolenia i pomocy nie mógłby prowadzić na dużą skalę interesów w Polsce Ludowej, będąc w dodatku obywatelem Stanów Zjednoczonych". W Polskim Radiu 24 historyk mówił także domysłach SB o możliwych kontaktach Mazura z amerykańskimi służbami.

"SB zakładało hipotetycznie, że Mazur jest powiązany z tajnymi służbami amerykańskimi. Komuniści zdawali sobie sprawę, że ktoś, kto z ramienia Stanów Zjednoczonych ma inwestować w Bloku Wschodnim musi podlegać kontroli operacyjnej ze strony amerykańskich służb. Mazur dopiero w latach 80. odsłania się i mówi o oficerach amerykańskich, którzy go próbowali zadaniować, próbując dowiedzieć się do się dzieje w PRL" - tłumaczył. Cenckiewicz podkreślił, że Mazur nie występował przeciwko komunistom.

"Od wielu lat został zidentyfikowany jako człowiek, który nie bojkotuje m.in. komunistycznych konsulatów w USA. A nawet okazuje się, że związany był z organizacją, która była skupiona na rozbijaniu Polonii w USA. Wielokrotnie mówił, że odcina się od kręgów Polonii mówiących o odzyskaniu niepodległości przez Polskę" - mówił.

Cenckiewicz przyznał, że Służby Bezpieczeństwa nie do końca rozumiały nagłą otwartość Mazura na kontakty z SB.

"Tajne służby PRL nie do końca były wstanie zrozumieć skąd wzięła się otwartość na relację z bezpieką. Ona była wcześniej, ale pojawił się pewien przełom" - wyjaśniał. Zaznaczył, że komunistycznym służbom zależało na sprawdzonych informacjach Mazura i jego kontaktach z Polonią i kongresmenami. 

"Po latach nieokreślonej do końca interakcji pomiędzy nim a komunistycznymi służbami, przystał wreszcie na formalny werbunek. 7 marca 1985 r. w obecności dwóch funkcjonariuszy Departamentu I MSW (wywiadu) w hotelu Victoria w Warszawie złożył własnoręczne zobowiązanie do współpracy, przybierając pseudonim Martel. Ten wyjątkowy moment w życiu Mazura został w dodatku potajemnie utrwalony na nagraniu (ponad trzy godziny) i uwieczniony na serii fotografii" - czytamy z kolei w "Do Rzeczy".

Cenckiewicz zaznacza, że po 1989 roku jego kontakty ze środowiskami SLD i PSL i tajnymi służbami pozwoliły mu stać się osobą nietykalną. Historyk na antenie PR24 zastanawiał się, czy podczas procesu sądowego w Chicago brano pod uwagę jego związek ze służbami PRL.

"Czy w procedurze sądowej w Chicago, gdzie był rozstrzygany wniosek ekstradycji, czy wątek współpracy Mazur się pojawiła? Czy kłamał przed sądem amerykańskim, co byłoby istotne dla ewentualnego powrotu do sprawy zabójstwa Papały i ekstradycji Mazura?" - zastanawiał się Cenckiewicz.

kk/Polskie Radio 24/PAP

[fot. Fratria]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook