Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Bugaj: Tusk dokonał fatalnego wyboru

17.06.2014

Rozmowa z ekonomistą, byłym politykiem prof. Ryszardem Bugajem.

Stefczyk.info: Polaków znów emocjonuje afera z udziałem ludzi władz. Jak Pan, jako ekonomista, ocenia treść rozmowy Marka Belki i Bartłomieja Sienkiewicza?

Prof. Ryszard Bugaj: Nie mam wątpliwości, że mamy do czynienia z deliktem konstytucyjnym. Marek Belka powinien podać się do dymisji, albo powinien zostać złożony wniosek o Trybunał Stanu dla niego. Nie przesądzam rezultatu procedowania przed TS. Osobną w mojej ocenie jest sprawa uregulowań dotyczących statusu banku narodowego, tego co on może zrobić. Norma konstytucyjna w tej sprawie jest bardzo ogólna. To było tworzone w mojej ocenie pod silnym wpływem Leszka Balcerowicza. Istotą problemu jest to, żeby nie było nadmiernej podaży pieniądza. Trudno jednak zabrać NBP kompetencje związane z prowadzeniem operacji otwartego rynku.

Dlaczego?

Wystarczy mniej lub bardziej formalnie zasugerować bankom, żeby kupowały papiery dłużne rządu, zaznaczając, że bank centralny odkupi je na wtórnym rynku. Formalnie bank nie będzie skupował tych papierów na rynku pierwotnym, ale one się znajdą na wtórym za sugestiami. Norma konstytucyjna jest więc bardzo ogólna.

Co w Pana ocenie jest najważniejsze w sprawie taśm?

Środek ciężkości powinien dotyczyć niezależności banku centralnego. To w mojej ocenie jest sednem sprawy. Z rozmów wynika jasno, że panowie są zblatowani, że oni nie tylko grają o kwestie jakoś rozumianej stabilności finansowej. Oni grają o rozstrzygnięcia polityczne. Grają zakładając oczywiście, że są najlepsi dla kraju, a w związku z tym rozstrzygnięcia polityczne korzystne dla kraju to te, których oni chcą. Tego jednak nie sposób przyjąć i podzielać. To jest właśnie przykład naruszenia przepisu konstytucji, który wskazuje, że prezes NBP nie może być członkiem partii politycznej, ani związku zawodowego, a także podejmować decyzji godzących w status i godność prezesa. W mojej ocenie prezes Belka właśnie podejmował takie działania.

Co obywatele mogą sobie pomyśleć, gdy słyszą i czytają to, w jaki sposób władze rozmawiają między sobą? Jak traktują państwo?

Byłem w telewizji, w której dziennikarz pytał mnie, czy to są rozmowy zatroskanych krajem polityków. Mówiłem, że sądząc z języka, spotkali się przedstawiciele dwóch gangów. Sądząc z treści, spotkali się przedstawiciele jednego obozu politycznego, którzy knują wspólnie. Myślę, że właśnie tak obywatele będą tak odbierać tę sprawę. Powiem jednak, że pod dywan została zakopana swego czasu afera hazardowa, obecnie właśnie w trakcie zakopywania jest afera Amber Gold, a premier zdecydował się na zakopanie i sprawy taśm. To jest jednak napędzanie głosów Korwin-Mikkemu. Widząc, co się dzieje, coraz więcej osób będzie sobie mówiło: „nic, tylko rozstrzelać”. Sądzę, że wybór, jakiego dokonał premier Tusk, jest fatalny.

Co powinien zrobić?

On był w trudnym położeniu, jednak mógł odciąć się od tej sytuacji, oddać się do dyspozycji prezydenta. Nota bene sam prezydent ma teraz nie lada problem. Pytanie jak on zareaguje na tę sytuację. Przecież to Bronisław Komorowski mianował Belkę na prezesa NBP. Zrobił to w sytuacji, w której mógł poczekać i konsultować się, gdy był czas do dłuższego namysłu.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Radek Pietruszka]

Słowa kluczowe:

Donald Tusk

,

afera taśmowa

,

Bugaj

,

Polska

,

polityka

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook