Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Bugaj dla Stefczyk.info: Kalisz to wiejski mądrala

09.12.2014

"SLD się kończy, na co patrzę z przyjemnością".

Prof. Ryszarda Bugaja - znanego ekonomistę i cenionego komentatora politycznego pytamy o kandydatury lewicy na prezydenta Polski.

Stefczyk.info: Jak Pan ocenia pomysł Leszka Millera wysunięcia Ryszarda Kalisza jako kandydata lewicy w wyborach prezydenckich?

Prof. Ryszard Bugaj: Leszek Miller jest w sytuacji rozpaczliwej. Powiedziałbym tak - po pierwsze Ryszard Kalisz przypomina mi dzieciństwo - jak jeździłem do dziadka na wieś i tam był na wsi taki wiejski mądrala. I to jest właśnie ten typ wiejskiego mądrali, który w każdej sprawie ma niezachwiany pogląd. No dość śmieszny. A do tego końcówki mu się ciągle mylą. Natomiast myślę sobie, że Ryszard Kalisz przyjąłby propozycję od każdego, kto by mu to zaproponował. Natomiast ci działacze nie mogli go zaakceptować, przede wszystkim dlatego, że mieli świadomość, że to są duże wydatki, które nie przyniosą rezultatu. A Sojusz, na co ja patrzę z przyjemnością - kończy się. Najpierw mu rzucała koło ratunkowe Platforma Obywatelska, sugerując, że w razie czego przygarną go do większości a ostatnio - ja nie pochwalam tego kroku Jarosława Kaczyńskiego, żeby Leszkiem Millerem walczyć o polską demokrację - to powinno być jasne, że to nie jest po drodze - ale nie sądzę, żeby to Sojusz uratowało. Myślę sobie, że widać, że to już koniec, on się oczywiście trochę rozwiązał przez procesy demograficzne...

A czy w miejsce Sojuszu może powstać lewica z prawdziwego zdarzenia, niepodległościowa, na kształt PPS sprzed wojny?

Najpierw to miejsce musi być oczyszczone. Jak wiadomo powszechnie, gdy się teraz mówi lewica, to ma się na myśli SLD, Palikota a w ostateczności środowisko Sierakowskiego, które jakoś jest lewicowe, ale w inny sposób. To nie jest ta tradycja PPS-owska, to jest ta tradycja niechęci do suwerennego państwa, to jest ta tradycja takiego ogromnego wyeksponowania problematyki obyczajowej. Sierakowski to zresztą w wywiadzie w Gazecie Wyborczej powiedział, że tę lewicę można zbudować albo biorąc na prezydenta albo Biedronia, albo panią Nowicką. Ale to nie jest tak. Mnie nawet pod pewnymi względami wydawał się pan Biedroń sprawnym człowiekiem, ale on się nie kojarzy z programem lewicy społecznej. On się kojarzy wyłącznie ze względami obyczajowymi, więc tego tak zrobić, moim zdaniem nie można.

Tak więc, jeżeli powstałoby tutaj puste miejsce, to za jakiś czas zostałoby ono wypełnione, ale nie sądzę, żeby to był taki prosty proces.

not. Krzysztof Karwowski

[Fot. YT]

Słowa kluczowe:

SLD

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook