Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Prof. Ancyparowicz: Atak na SKOK-i to nie przypadek

12.03.2015

„Już od blisko siedmiu lat narasta fala aktów wymierzonych w ten system oszczędzania”

Już od 2008 roku wyraźnie nasila się negatywna atmosfera, którą nasila się świadomie wokół SKOK-ów. Moim zdaniem atmosfera ta jest ściśle związana z tym co się wówczas działo na Zachodzie. Wtedy bowiem były już początki kryzysu finansowego, o czym się u nas nie mówi, a kryzys ten zaczął się naprawdę już w 2007 roku. Wtedy to rozmaite firmy finansowe zaczęły postrzegać Polskę jako Eldorado - podkreślała w rozmowie z Radiem Wnet prof. Grażyna Ancyparowicz.

To traktowanie jako Eldorado wynikało w ocenie Ancyparowicz z faktu, iż w naszym kraju wielu ludzi jest wykluczonych z normalnego rynku finansowego. - Wobec tego uznano, że jeśli zlikwidujemy instytucje, które uzupełniają funkcje banków, to wtedy firmy typu „Wonga Wonga” i inne będą miały pełne pole do popisu i podyktują warunki takie jakie chcą. I ataki na SKOK-i zaczęły się właśnie w 2007 roku i nasiliły z ogromną potencją w 2012 roku - zauważyła.

Jak podkreśliła wtedy także zaczęły się personalne ataki na osoby, które stworzyły system SKOK.  - W zeszłym roku kiedy czyniono już dosłownie wszystko aby zniechęcić ludzi do oszczędzania w SKOK-ach. Aby ludzi wystraszyć opowiadano różne bzdury na temat kondycji finansowej tego systemu - dodała.

W Polsce wrogów można najskuteczniej niszczyć właśnie na drodze ekonomicznej - stwierdza Ancyparowicz. - Nie chcę się wypowiadać o personaliach ale mogę powiedzieć, że ataki na pana senatora Biereckiego zaczęły się gdy został on szefem Światowej Rady Unii Kredytowych. Podlega mu w tej chwili majątek rzędu 1,5 biliona dolarów. A członkowie organizacji, którymi on zarządza to ponad 200 milionów ludzi. I tam ten człowiek się sprawdził, ale w Polsce jak widać się go nie ceni - dodaje ekonomistka.

Wyb. ŁS

Fot. YouTube

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook