Jedynie prawda jest ciekawa


Premier naprawia problem, który sam stworzył

24.07.2013

"Rosjanie nigdy nie dadzą za wygraną. Polska jest dla nich oknem na Europę, jesteśmy dla nich kluczowym rynkiem" - mówi w rozmowie ze Stefczyk.info prof. Mariusz Orion Jędrysek, oceniając poczynania rządu w sprawie Azotów.

Stefczyk.Info: Premier Donald Tusk odwiedzając dziś w Puławach zakłady Azotów nawiązał do prób przejęcia przedsiębiorstwa przez Rosjan. Mówił: „Długo trzeba było to tłumaczyć oponentom i lobbystom, że taka ochrona leży w interesie kraju. Dzisiaj mogliśmy powiedzieć, że ochroniliśmy Azoty przed tego typu wrogimi przejęciami.” Czy faktycznie nie mamy się czego obawiać?

Prof. Mariusz Orion Jędrysek, poseł Prawa i Sprawiedliwości: Nie wierzę w żadne słowa premiera Tuska. Proszę zwrócić uwagę na wcześniejsze wydarzenia: udał, że nie wie o memorandum gazowym. Nie jestem też przekonany do jego pomysłów związanych z powstaniem Ministerstwa Energii, co innego gdyby podłączyć pod ten resort surowce.

Jeśli chodzi o Puławy, a co za tym idzie - newralgiczną kwestię gazu, to rząd (a za nim Polska) i tak ma poważne zobowiązania zakupowe związane z długoterminowym kontraktem podpisanym przez Waldemara Pawlaka. Tutaj chodziło tylko i wyłącznie o to, by po przejęciu tej grupy chemicznej mieć bezpośredni wpływ na zakup gazu i dodatkowe umowy. A w razie potrzeby zamknięcie kurka z gazem oznaczałoby wyłączenie ważnych sektorów przemysłowych. To z kolei spowodowałoby paraliż innych przedsiębiorstw i istotnych gałęzi gospodarki.

Tusk chwali się pokonaniem problemu, który sam spowodował. Można i tak. Gdyby silne było państwo, to żadne gadanie Kantora, Putina czy Millera nie miałoby żadnego znaczenia. A w tym przypadku – niestety – miało. Jeśli rząd mówi, że obronił Azoty, to trzeba przypominać, że sam do tego ataku dopuścił, a następnie – że trzeba patrzeć, czy faktycznie Azoty zostaną obronione. Sprawa nie jest bowiem zakończona.

Nawet jeśli to państwo nie jest silne, to przecież premier odpowiednio zareagował na próbę przejęcia przez Rosjan Azotów, wydając odpowiednie dyspozycje co do pierwokupu sprzedanych akcji, etc.

Zgadza się. Problem jest inny: kto go spowodował?

Problem pojawił się niejako z zewnątrz, Rosjanie mieli – i wciąż mają – chrapkę na polskie Azoty.

To nie do końca prawda. To gabinet Tuska wykreował odpowiednią atmosferę, w której Rosjanie mogli pokusić się o takie próby. Nie ma się co łudzić. Tusk – co najwyżej – naprawił błąd, który sam spowodował. Na tym małym polu, o ile mówi wszystko w tej sprawie, to naprawia ten błąd. Z tym, że każda pomyłka kosztuje, nawet ta naprawiona.

Zapytam o przyszłość Azotów. Czy Rosjanie po takim – było, nie było – zdecydowanym odparciu ich zapędów, zrezygnują z kolejnych działań na rzecz przejęcia zakładów?

Rosjanie nigdy nie dadzą za wygraną. Polska jest dla nich oknem na Europę, jesteśmy dla nich kluczowym rynkiem. Zrobią wszystko, by uzależnić Polskę i resztę Europy od własnych surowców. Podkreślam – wszystko, co jest bardzo niebezpieczne. To widać na przykład przy okazji problemów z wydobyciem gazu łupkowego, gdzie Donald Tusk popełnił fatalne błędy, nie chce rozmawiać, wyjaśniać, brać pod uwagę argumentów opozycji. Niech więc teraz nie mydli oczu.

Jakie pomysły w sprawie Azotów ma opozycja, która powoli szykuje się do przejęcia władzy? Przecież po ewentualnej zmianie obozu rządzącego wysiłki Rosjan w sprawie Azotów nie ustaną.

Z pewnością musimy panować nad kluczowymi sektorami energetycznymi. Wiemy, że Rosja ma wrogi stosunek do Polski w tej kwestii i należy być szczególnie ostrożnym. Co nie znaczy, że nie będziemy współpracować, ale tu dużo zależy od tego, jakie stanowisko przyjmą Rosjanie.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Marcin Fijołek

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook