Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Premier Kopacz musi zawetować ustalenia szczytu klimatycznego UE

23.10.2014

- W tej chwili nie ma już miejsca na dobry kompromis. Jedynym dla nas rozwiązaniem jest już tylko weto w stosunku do nowych propozycji i zwrócenie się do tych, którzy je proponują: "Rozliczmy przeszłość i zobaczmy kto najwięcej ucierpiał na tej obłędnej polityce wprowadzonej przez pakiet klimatyczno-energetyczny - mówi prof. Jan Szyszko, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister ochrony środowiska komentując rozpoczynający się w Brukseli szczyt klimatyczny UE.

Stefczyk.info: - Panie Profesorze, czy Polska, premier Ewa Kopacz powinna zawetować ustalenia na temat nowego pakietu klimatycznego?

Prof. Jan Szyszko: - Ależ oczywiście! Jest to w tej chwili nie tylko jej obowiązkiem, ale realizacją własnego zobowiązania. Pani premier Kopacz w swoim expose wyraziła taką wolę, jak również w swoich licznych wypowiedziach, także w Brukseli. Ona wręcz musi to zrobić, jeśli myśli o interesie państwa i o ile rzeczywiście chce mieć dobra pozycję negocjacyjną.

Po pierwsze trzeba ocenić pakiet klimatyczno-energetyczny, a więc ten, który funkcjonuje zgodnie z prawem do roku 2020, a który został przyjęty przez rządzącą koalicję PO-PSL. Ten pakiet klimatyczny jest dyskryminacją Polski, polskiej gospodarki - całkowicie blokuje polskie zasoby energetyczne, czyli niszczy polskie bezpieczeństwo energetyczne, uzależnia nas od obcych źródeł energii i obcych technologii, czego wiatraki są tego typowym przykładem.

Jednocześnie stymuluje wzrost energii, stymuluje bezrobocie i powoduje, że polska gospodarka przestaje być konkurencyjna. Dlatego trzeba dokonać renegocjacji tego pakietu na bazie dokładnych danych, na bazie prawa, również międzynarodowego - tu tym prawem jest Konwencja Klimatyczna i Protokół z Kyoto, gdyż pakiet klimatyczno-energetyczny jest to wewnętrzne prawo unijne, nie dotyczy prawa światowego. Dopiero na bazie tych renegocjacji, które powinny zakończyć się tym, że w różny sposób będą obciążać różne państwa europejskie - Polska nie będzie więc dyskryminowana - należy dokonać weryfikacji pakietu i na bazie tych weryfikacji ewentualnie rozpocząć dalsze negocjacje odnośnie przyszłości.

Nie róbmy tego - bo to jest typowa gra Komisji Europejskiej, stymulowana przez świetnych negocjatorów - że nawet jeśli coś się stało złego, to już do tego się nie powraca tylko "patrzy w przyszłość", zamydlając dotychczasowe błędy. Patrzmy w przeszłość, oceńmy dotychczasowe działania i dopiero wówczas decydujmy o przyszłości. To jest niezwykle ważne z punktu widzenia polskiej gospodarki.


A Pana zdaniem, Ewa Kopacz zdecyduje się na to weto? Owszem głośno nim wymachiwała na początku, ale teraz coraz częściej słyszymy, że zgodzimy się na jakiś kompromis...

- To jest pytanie w gruncie rzeczy do pani premier Ewy Kopacz. Czy myśli o interesie polskiego państwa, czy też pani premier Kopacz będzie kontynuatorką polityki pana premiera Tuska, który za to, że go się po plecach poklepywało zgadzał się na wszystko.


Ale czy widzi Pan szansę na korzystny dla Polski kompromis? Zapewnienie nam szczególnych gwarancji, o które ponoć starają się polscy dyplomaci?

- Ale w tej chwili nie ma już miejsca na dobry kompromis. Jedynym dla nas rozwiązaniem jest już tylko weto w stosunku do nowych propozycji i zwrócenie się do tych, którzy je proponują: "Rozliczmy przeszłość i zobaczmy kto najwięcej ucierpiał na tej obłędnej polityce wprowadzonej przez pakiet klimatyczno-energetyczny, który co prawda odwołuje się do "ustawy matki", czyli Konwencji Klimatycznej, natomiast nie ma z nią nic wspólnego.


Przeciwnicy kompromisu przypominają, że w 2008 r. również zostaliśmy uspokojeni "wyjątkowymi gwarancjami" dla Polski, które potem jedna po drugiej zaczęły znikać. Czy teraz też możemy zostać tak ograni?

- Słusznie - choć Pan już ucieka w przyszłość. Pakiet klimatyczno-energetyczny wprowadzony w grudniu 2008 r. przez koalicję rządzącą Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego już był zabójczy dla polskiej gospodarki. Odszedł od roku bazowego redukcji emisji 1988 z Protokołu Kyoto i co więcej całkowicie zignorował drugą sprawę - z punktu widzenia Konwencji Klimatycznej, a mianowicie pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy. O ile bowiem zgodnie z Konwencją Klimatyczną chcemy rzeczywiście zmniejszać koncentrację CO2 w atmosferze, to z jednej strony mamy doprowadzić do mniejszej emisji, a z drugiej strony - przypominam, że CO2 jest gazem życia - do zwiększenia pochłaniania i w tym kierunku powinniśmy działać i temu służą polskie lasy. A to tutaj całkowicie zignorowano.

Czyli pakiet klimatyczno-energetyczny w wydaniu pana Tuska z roku 2008 zwracał uwagę tylko i wyłącznie na to, żeby mniej emitować, na bazie nowych technologii. Czyli nie ile się emituje w przeliczeniu na jednego mieszkańca, ile się emituje w przeliczeniu na PKB, ile się np. emituje w przeliczeniu na jednostkę powierzchni, tylko zwracając uwagę wyłącznie na jedną rzecz - ustaliliśmy nowy rok bazowy i  od tego roku wszyscy równo mają obniżyć emisję.

Zupełnie przy tym nie patrząc, że Polska do roku 2005 dokonała redukcji emisji gazów cieplarnianych na poziomie 32 proc. i miała nadwyżkę redukcji emisji w wysokości 100 mln ton, a stara "piętnastka" nie zrobiła tegi o miała niedobór redukcji emisji w wysokości 300 mln ton. Tak więc, to "stara piętnastka" powinna płacić, a Polska powinna dostawać pieniądze. A niestety układ jest odwrotny - rok 2005 - i pakiet mówi- nie patrzmy w przeszłość, patrzmy w przyszłość i dalej redukujmy. Polska zapłaciła ogromne pieniądze za tę redukcję, a "stara piętnastka" w tym czasie podniosła emisję, zyskując ogromne pieniądze. Gdzie tu jest więc sprawiedliwość? I to pani Kopacz powinna mówić, zawetować i na bazie tego rozpocząć renegocjacje tego, co się stało poprzednio.


A jeśli premier Kopacz nie odważy się na weto, czy to oznacza, że od tej decyzji nie będzie już odwołania, np. poprzez odmowę ratyfikacji tych ustaleń przez polski Sejm?

- Nie, w takiej sytuacji nie będzie już nic do gadania. Polski system prawny tu nie istnieje. Po przyjęciu tych ustaleń na szczycie, Komisja w formie rozporządzenia czy też projektu dyrektywy wyśle to do naszego parlamentu, tak, jak i do innych parlamentów poszczególnych państw Unii Europejskiej, pan marszałek skieruje do komisji ds. unii europejskiej, która wyrazi swoją opinię, która jest niewiążąca i wróci z powrotem jako uzgodniony z polskim parlamentem. I parlament, lub od razu poszczególne ministerstwa otrzymają to do wykonania o ile będzie to rozporządzenie, albo w formie dyrektywy, to będziemy mogli sobie podyskutować nad rozlanym mlekiem.


A Pan tu jest pesymistą, czy optymistą?

- Ja ciągle jestem optymistą i myślę, że zwycięży interes państwa. Dlatego stale mówimy, że tam, gdzie interes Polski, tam nie ma opozycji.

not. zrk
[fot. J. Michalski]


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!

Warto poczytać

  1. stycznio 19.01.2017

    "wSieci Historii": Jak się biliśmy w Powstaniu Styczniowym?

    Tematem miesiąca nowego wydania miesięcznika „wSieci Historii” są nieznane epizody powstańców walczących o niepodległość w 1863 roku.

  2. bielus 19.01.2017

    Bielan we "wSieci": Szaleńcza opozycja przegrała

    Wicemarszałek Senatu Adam Bielan w rozmowie z Jackiem i Michałem Karnowskimi mówi o istocie konfliktu toczącego się w Sejmie i dalszych krokach rządu we wprowadzaniu dobrej zmiany.

  3. swit 19.01.2017

    Świetlik: Nie widzę, by co trzeci Polak wspierał protesty

    Wiktor Świetlik odniósł się "Super Expressie" do sondażu WP, według którego rzekomo 15 milionów Polaków chce, by opozycja kontynuowała protesty.

  4. 70cdb516e4b14756914fa91facf4656b 18.01.2017

    Jakubiak: Partie bez idei zawsze tak kończą

    „Przedstawiciele części opozycji niedługo sami się zaorają. W kłamstwach, niedopowiedzeniach, matactwach”.

  5. kostrzewa-zorbaswSieci 18.01.2017

    Kostrzewa-Zorbas we „wSieci”: Po pierwsze – odstraszanie

    „Skuteczne odstraszanie zapobiega wybuchowi zbrojnego konfliktu” – zauważa ekspert.

  6. ziewmkiwsdjwsdf 18.01.2017

    Ziemkiewicz: "Kłamać też trzeba umieć, jełopy!"

    "Nie wiem czy ktoś jeszcze potrzebuje kolejnych dowodów, że „totalna opozycja” to totalne gamonie".

  7. mid-17117234 18.01.2017

    Weiss: Warto coś zrobić, by stworzyć lepszy świat

    "Miałem szczęście przeżyć z pomocą Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Warto coś zrobić, by wspólnie z innymi goić te rany i stworzyć lepszy świat".

  8. tajanipapSIEPA 18.01.2017

    Kuźmiuk: No i wybraliśmy chadeka na przewodniczącego PE

    Wygląda na to, że Donald Tusk padnie ofiarą swoich kolegów z PO i PSL w Parlamencie Europejskim, którzy poparli na stanowisko przewodniczącego przedstawiciela swojej frakcji z nadzieją, że uda się jednak ocalić stanowisko Donalda Tuska.

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook