Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Premier będzie tu raczej kibicem

18.11.2011

Reformy w Polsce nastąpią, tylko jeśli poszczególni ministrowie okażą się dostatecznie zmobilizowani – mówi portalowi Stefczyk.info Leszek Skiba z zarządu Instytutu Sobieskiego. W jego ocenie wszystko zależy od pasji nowych ministrów.

Dziś prace zaczynają nowi ministrowie, którzy weszli w skład drugiego rządu Donalda Tuska. W ocenie Leszka Skiby, politologa z Instytutu Sobieskiego, zdolność tej ekipy do przeprowadzenia w Polsce koniecznych reform zależy głównie od determinacji nowych szefów resortów. – Donald Tusk chciał zdaje się zrzucić z siebie opinie osoby, która nie robi nic, nie reformuje. Obsadził resorty nowymi ludźmi licząc na ich determinację i pomysły. Daję ci resort, jeśli chcesz zmian i reform, to coś zrób –tak działa Tusk. Zmiany będą, ale tylko jeśli poszczególni ministrowie okażą się dostatecznie zmobilizowani – tłumaczy w rozmowie z portalem Stefczyk.info. Skiba zaznacza, że jeśli „ministrowie będą mieli pasje, to zrobią coś ważnego”.

W ocenie naszego rozmówcy, Tusk w resortach postawił na ludzi, którzy zapewnią „mu w miarę profesjonalną obsługę ministerstw, żeby nie było wpadek”. Nasz rozmówca zaznacza, że wśród ministrów znajdują się również eksperci. - Ministrem z dużymi kompetencjami jest minister Korolec. On zaczynał karierę ministerialną w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Był wiceministrem, potem został w rządzie Tuska. Obecnie ma kierować Ministerstwem Środowiska – przypomina nasz rozmówca. Jednak zdaniem Skiby rolą premiera nie będzie motywowanie do zmian. - Premier będzie się raczej przyglądał, będzie kibicem, liczącym że członkowie rządu dokonają jakichś zmian. Tusk nie będzie liderem, osobą przeprowadzającą reformy – uważa Leszek Skiba.

Leszek Skiba, pytany czy jego zdaniem nowy rząd poradzi sobie, przyznał, że sceptycznie patrzy na szansę zmian w finansach państwa. - Mam wrażenie, że brakuje determinacji, by wprowadzić istotne cięcia w wydatkach państwa. Z wielu badań dotyczących konsolidacji fiskalnej wynika natomiast, że reformy wydatków państwa są znacznie ważniejsze od przychodów. Przychody zawsze stosunkowo łatwo zdobyć, np. podnosząc podatki. Na trwałe ograniczyć deficyt można jednak tylko przez ograniczanie strony wydatkowej – tłumaczy nasz rozmówca. Dlatego, jak zaznacza, należy szybko rozwiązać sprawę m.in. „emerytur mundurowych i świadczeń socjalnych”. – Dla mnie otwartym pozostaje pytanie, czy jest szansa na reformy w tych obszarach. Spodziewam się, że konsolidacji fiskalnej nie będzie, że zostaną jedynie podniesione podatki. To poprawi budżet, ale to nieodpowiednie środki – kwituje Leszek Skiba.

saż

[Fot. Prezydent.pl]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook