Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Powyborcza rzeczywistość. W partiach wrze?

19.10.2011

Marek Pyza, dziennikarz śledczy, tłumaczy w rozmowie z portalem Stefczyk.info, że bardzo ciekawa sytuacja jest w Platformie Obywatelskiej. „W ostatnich dniach doszło do pierwszego tak ostrego ataku Donalda Tuska na Grzegorza Schetynę. Mówienie, że się zabiera komuś funkcję marszałka, ponieważ jest on przywódcą wewnętrznej opozycji w partii, jest precedensem. Mamy próbę upokorzenia Schetyny” – tłumaczy nam dziennikarz.

Pyza uważa, że Schetyna straci fotel marszałka Sejmu, ponieważ na razie nie jest gotowy na wojnę z Tuskiem.

- Walka o to stanowisko oznaczałaby poważną frondę w partii. Na to Schetyna się na razie nie zdecyduje. Może natomiast szantażować Tuska choćby swoim milczeniem. I wygląda na to, że właśnie na taki krok się zdecydował – mówi Marek Pyza portalowi Stefczyk.info. Zaznacza, że rzeczywiste powody zniknięcia na kilka dni Schetyny są zdecydowanie inne niż wersja oficjalna. - Zapowiedź, że on znika na kilka dni w trosce o spokojną głowę premiera, może być przyjmowana tylko przez ludzi naiwnych. Schetyna chce dać szefowi PO jasny sygnał: nie można mnie marginalizować przy konstruowaniu rządu. Tusk musi więc brać pod uwagę jego ambicje. Premier ma teraz ból głowy, musi prowadzić negocjacje koalicyjne oraz neutralizować tarcia partyjne bez Schetyny, który postanowił pomilczeć i nie wiadomo, jaki wykona następny ruch – mówi nam dziennikarz. Zaznacza, że najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie wiadomo, o co w tej walce chodzi. - Wygląda na to, że tylko o ambicje i wpływy. W PO nie ma żadnego starcia programowego ani ideowego.

Z kolei w PiS, według Marka Pyzy, nie dojdzie do żadnych rewolucji.

- Nawet jeśli Zbigniew Ziobro i Jacek Kurski rozważają jakiś rokosz, to na pewno nie teraz. I jeszcze długo do niego nie dojdzie. Wszyscy mają świadomość, że bez Kaczyńskiego partia się wykruszy – tłumaczy dziennikarz. - Jeśli frakcja Ziobrystów chciałaby grać na swojego lidera, musiałaby mieć pewność, że mają za sobą silną grupę. Inaczej skończą jak z PJN. Wtedy z PiS wyszło kilkanaście osób i okazało się, że bez wyrazistych liderów nie mogą nic zdziałać.

Marek Pyza wskazuje również na inny aspekt sprawy. - Pamiętajmy, że Zbigniew Ziobro ma obiecaną kandydaturę w wyborach prezydenckich w 2015 roku. Bez zaplecza taki start nie miałby żadnego sensu. Oczywiście tę deklarację Kaczyński zawsze może zmienić. Jednak dla Ziobro otwarta wojna z Kaczyńskim byłaby zdecydowanie niewygodnym ruchem – mówi Pyza. Zaznacza, że wojna taka i Kaczyńskiemu nie opłaca się. - Tak zwani Ziobryści to jedna z najsilniejszych frakcji w partii. Jest w niej kilka popularnych postaci: Ziobro, Kurski, Cymański, Duda, Dera, Kempa. Ich odejście z PiS byłoby dużym uszczerbkiem dla ugrupowania.

Marek Pyza zaznacza, że w PiS zamiast wojny dojdzie raczej do walki o wpływy - w partii, Komitecie Politycznym.

- To już zresztą widać. Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" z jednej strony przyznaje Ziobrystom rację na temat błędów w kampanii, a z drugiej ich nieco marginalizuje i szydzi z nich. Sięgnie on po ten sposób działania nie po raz pierwszy. Będzie chciał zachować status quo w partii, żeby mu się formacja nie rozpierzchła – kwituje dziennikarz.

Omawiając sytuację w SLD Pyza stwierdza, że jedno jest jasne.

- Wiadomo, że będzie rewolucja w partii. Napieralski straci władzę. Może jeszcze próbować mobilizować ludzi i partię, ale wygląda na to, że jest już ostatecznie przegrany – wskazuje dziennikarz. Dodaje, że w 2011 roku nastąpiła marginalizacja postkomunistów. - Udało się to, o co wielu walczyło przez lata – wreszcie postkomuniści znaleźli się na skraju życia, zostali zupełnie zmarginalizowani. Zawdzięczają to Napieralskiemu. Pytanie, czy wracając do starych twarzy – Millera, Kalisza, Kwaśniewskiego - będą w stanie się odbudować. Moim zdaniem w najbliższej przyszłości, zwłaszcza przy szalejącym Palikocie, nie.

saż
[fot. PAP/Paweł Supernak]

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook