Jedynie prawda jest ciekawa


Marek Pyza: Powstaje pomnik ofiar 10/04

03.04.2013

Gdzie jesteśmy po trzech latach od katastrofy smoleńskiej? W miejscu, z którego wciąż nie widać wyjaśnienia tej tragedii. To smutna konstatacja. Ale z drugiej strony budująca jest świadomość, jak wielu ludziom na poznaniu prawdy zależy. Ich determinacji nie udało się zniszczyć. I to oni przyniosą upragnione posmoleńskie katharsis.

Pozorny spór, jaki dotyczy dramatu z 10/04 dotyczy przeciwstawienia oficjalnej wersji sporządzonej przez ekipy duetu Anodina-Miller tezom stawianym przez parlamentarny zespół wspierany coraz liczniejszym gronem naukowców. Ważniejsze, że już dziś możemy w miarę czytelnie rozpisać wszystko, co wiemy, co próbowano nam wmówić i co wyłazi na wierzch wbrew woli samozwańczych demiurgów smoleńskiego porządku. I choć ta analiza nie daje jasnej odpowiedzi na pytanie: dlaczego TU-154M rozpadł się w drobny MAK na rosyjskiej ziemi, pozwala przynajmniej wskazać, co jest w tej sprawie tylko propagandowym pyłem, a co koniecznymi do zweryfikowania poważnymi wątpliwościami.

Liczba manipulacji medialnych przeszła najśmielsze oczekiwania. Po tragedii smoleńskiej pozostaną m.in. opasłe opracowania poświęcone metodyce prania mózgów, alfabety pół-prawd, ordynarnych kłamstw. Cztery próby lądowania, kłótnia gen. Błasika z kpt. Protasiukiem, wyimaginowane fragmenty stenogramu („Podchodzimy” zamiast „odchodzimy”, „jak nie wyląduję, to mnie zabije”), obecność BOR-owców na lotnisku, przekopanie smoleńskiej ziemi „na metr w głąb”, współpraca przy sekcjach zwłok, zabezpieczenie wraku tupolewa i wiele innych.

Pozostanie anty-podręcznik dyplomacji, w którym cała machina rządowa układa się z niedawnym oprawcą i gra na jego interesy, zdradzając najwyższy organ władzy – prezydenta. Spełniając zachcianki obcego mocarstwa próbują wymazać Pierwszego Obywatela z kalendarza symbolicznych rocznicowych uroczystości. Służby nie pilnują remontu samolotu VIP-ów, nie zabezpieczają wizyty, ignorują ostrzeżenia o zagrożeniu terrorystycznym. Gdy dochodzi do tragedii, państwo polskie nawet nie stara się o zabezpieczenie podstawowych dowodów, nie sięga po korzystne rozwiązania prawne, rozpowszechnia fałszywe informacje, abdykuje. Śledztwo zamienia się w groteskę. Polscy prokuratorzy przypominają w niej statystów, którym co chwilę ktoś zmienia rolę.

Jeden po drugim ujawniane są fakty, o których powiedzieć „skandal” to powiedzieć niewiele. Wprowadzanie w błąd przez kontrolerów, niszczenie wraku, zamiana ciał w trumnach, PRL-owski szpieg jako główny organizator wizyt z ramienia ambasady, wreszcie ślady materiałów wybuchowych na szczątkach samolotu.
To wszystko składa się na upiorny kalejdoskop iluzji, wypełniany każdego dnia nowymi-starymi sztuczkami dyżurnych prestidigitatorów. Nie mają oni łatwego życia. Ciągle ktoś wchodzi im w drogę – przedstawia badania kwestionujące oficjalne tezy. Z kilku naukowców grono to powiększa się do ponad setki. Niezależni dziennikarze wyrzuceni z jednej redakcji, znajdują miejsce w innej. Wciąż punktują kłamstwa. Piszą artykuły, kręcą filmy, ponawiają pytania, które stawiają rządzących pod ścianą, a rządzonym pokazują światełko w tunelu.

Tą nadzieją jest determinacja, której władza i jej medialni pomagierzy nie zdołali zabić. Nie spacyfikowali potrzeby poznania prawdy przez rodziny, niezależne media, część klasy politycznej, naukowców i zwykłych ludzi, którzy interesują się wszystkim, co dzieje się wokół wyjaśniania katastrofy. Ci ostatni nie tylko szukają informacji w internecie i prasie niezginającej karku, ale też wychodzą na ulice, biorą udział w mszach, marszach, spotkaniach, wieczorach pamięci.
 
Polskie społeczeństwo dostało potężny cios, jakiego od dziesiątek lat nikt mu nie zadał. Nie dość, że straciło poważną część elity państwowej – tę niepodległościową, pielęgnującą tradycyjne wartości, złożoną z ludzi o pięknych życiorysach, zasłużonych dla budowania naszej wolności, najlepszych żołnierzy – to jeszcze w ohydny sposób próbowano je skłócić, upokorzyć, rozbić. Tylko w pewnym stopniu to się udało. Dla niektórych wciąż modne jest wyszydzanie „ludu smoleńskiego”, podoba się kolportowanie przez pseudo-autorytety przemysłu pogardy fraz o „religii” czy „sekcie smoleńskiej”. To wciąż popularne zjawisko, ale są podstawy by sądzić, że będzie stawać się coraz bardziej marginalne.

Im dłużej Rosjanie będą kpić z Polski i polskiego rządu, im dłużej rząd i jego „eksperci” będą brutalnie postponować tych, którzy mają czelność stawiać pytania i podważać oficjalne raporty, im dłużej osoby w oczywisty sposób skażone smoleńskimi zaniedbaniami będą odbierać nagrody i awanse, im bardziej prokuratura będzie kręcić i zaprzeczać sama sobie, tym poważniej w głowie każdego obserwatora brzmieć będzie pytanie: czego tak się boją? Odpowiedzialności za obnażone błędy? Kary za karuzelę kłamstw, z której nie mogą już zeskoczyć? Konsekwencji potwierdzenia tej straszliwej, „spiskowej” teorii?

Nie wszystkim chodzi tu o prawdę – to jasne. Ale ci, których działanie ona determinuje, prędzej czy później zwyciężą. I z podniesionymi głowami będą mogli złożyć kwiaty pod godnym pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej wzniesionym w centrum Warszawy.

Marek Pyza
[fot. Tomasz Mielcarz]

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook