Jedynie prawda jest ciekawa

Pospieszalski: Samozaoranie lewicy

28.10.2015

„Lewica, która liczyła, że antyklerykalizmem przyciągnie młodych, przeciera oczy ze zdumienia”.

Jan Pospieszalski komentuje na łamach „Gazety Polskiej” wybory parlamentarne. Wskazuje na porażkę lewicy. „Polacy zadecydowali, że w sejmie nie będzie lewicy. Znamienne, że do parlamentu nie dostały się ugrupowania, których najbardziej wyrazistym elementem programu była walka z chrześcijaństwem, projekt rewolty światopoglądowej i ideologia gender” - zauważa publicysta.

Dodaje, że „batalia o ochronę życia z mniejszą lub większą siłą powraca od lat, ale właśnie w minionej kadencji posłowie lewicy zadbali o to, by na agendę wprowadzić dodatkowo postulaty środowisk LGBT: projekty ustaw o związkach partnerskich, o uzgodnieniu płci, o innych przywilejach dla homoseksualistów, czyli ściganiu tzw. homofobii i mowy nienawiści”.

„Donald Tusk i Ewa Kopacz w tak wielu głosowaniach jako cichych koalicjantów potrzebowali ugrupowań lewicy, a jednocześnie tak bardzo zabiegali o przejęcie ich elektoratu, że w niektórych kwestiach światopoglądowych próbowali przelicytować Palikota i SLD” - zauważa Pospieszalski.

Dodaje, że w niedzielę okazało się, że pomysły radykalnej lewicy „popiera skromna grupka wyborców”. „Za mała, by zdobyć choć symboliczną sejmową reprezentację. Lewica, która liczyła pewnie, że antyklerykalnym przekazem przyciągnie młodych, teraz przeciera oczy ze zdumienia, widząc, ilu młodych wykształconych zagłosowało na PiS” - zauważa Pospieszalski.

ez,GP
[Fot. Youtube.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook