Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pospieszalski: "Powinniśmy się przygotowywać do najgorszego"

18.04.2014

Jan Pospieszalski, dziennikarz telewizyjny, publicysta jest zdania, że Polacy są za mało przygotowywani od strony praktycznej do ewentualnych zagrożeń, które generuje Rosja Putina. Uważa, że zagrożeniem jest nie tylko sama Rosja, ale niedowład obecnej władzy.

STEFCZYK.INFO: Czy kwestia agresji Rosji na Ukrainę ma faktycznie takie przełożenie na kampanię wyborczą do PE?

Jan Pospieszalski: Co do samych zawirowań na wschodzie to jest nadzieja, że chociaż przez święta będzie spokojniej. Choć oczywiście Putinowi nie należy wierzyć i to, że on chwilowo odpuszcza, markuje, iż robi krok do tyłu, nie oznacza, że zło minęło.


Jak ono się przekłada na nastroje Polaków. 47 procent z nas boi się utraty przez Polskę niepodległości.

Usłyszałem niedawno rozmowę jakichś osób z Wielkopolski, którzy całkowicie poważnie zastanawiają się jaką drogą uciekać do Niemiec w razie zagrożenia wojną. Przypuszczają, że przejazd autostradą będzie zatłoczony, więc szukają na mapach dróg zastępczych. To zaszokowało mnie. Ten brak poczucia bezpieczeństwa jest chyba rzeczywiście czymś nowym dla naszego pokolenia. Nasi przodkowie, sprzed dwóch pokoleń, zastanawiali się, czy odbyć kurs strzelecki, skąd wziąć broń itd.

Pewnie teraz też nasze państwo powinno się zacząć przygotowywać do najgorszego i zastanawiać się skąd wziąć dodatkowe siły rezerwy. Moim zdaniem mało się mówi o tym co zrobić w sytuacji agresji. Musimy niestety brać pod uwagę, że być może zaistnieje sytuacja, że od linii Białystok-Włodawa popędzą na zachód zagony rosyjskich czołgów. A tymczasem stan naszej armii jest taki, że pewnie siły zbrojne Białorusi nie miałby problemów z nią. Za mało się o tym dyskutuje i to też traktuję jako uderzenie się we własne piersi.


Czyli uważasz, że państwo polskie nie jest przygotowane na wypadek zagrożenia?

Przypominam sobie z przerażeniem, że gdy spadł samolot pod Smoleńskiem z dziewięcioma generałami i prezydentem, to nawet nie został zwołany w Polsce sztab zarządzania kryzysowego. Podejrzewam, że obecny układ władzy, która nawet nie potrafi porządnie zorganizować mistrzostw piłkarskich, nie potrafi nas obronić. I to jest przerażające. Tak więc sondażowe skupianie się Polaków wobec obecnej władzy uważam za nieracjonalne. Instynkt samozachowawczy powinien podpowiedzieć, że w sytuacji, gdyby nie daj Boże doszło do jakiegoś ataku na nas, to Sikorski, Tusk i tym bardziej Siemoniak (minister MON) nie wyglądają na takich, którzy mogliby czymś pokierować w razie agresji.

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: PAP/ EPA]

Słowa kluczowe:

Putin

,

zagrożenie

,

agresja

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook