Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Media reprezentują interes wszystkich, tylko nie narodowy”

26.12.2015

„Widzowie chcą zobaczyć na ekranach TVP świat, który ich otacza, a nie jakąś alternatywną rzeczywistość”

Dziennikarz Jan Pospieszalski w rozmowie z Radiem Maryja zwrócił uwagę na słabą kondycję mediów publicznych. Nie jest stanem telewizji publicznej usatysfakcjonowany, choć sam ma w niej program.
„(…) te 40 minut, które mam raz w tygodniu, chcę jak najrzetelniej wykorzystać do tego, aby pokazać otaczający nas świat, a nie jakąś alternatywną, równoległą rzeczywistość, kreowaną w gabinetach redakcyjnych, mającą odpowiedzieć na zapotrzebowanie polityczne tych, którzy władzę utracili i którzy z utratą władzy nie chcą się pogodzić” - tłumaczył autor programu publicystycznego „Bliżej”. Zwrócił uwagę, że TVP nie pokazywała, relacjonując manifestacje KOD, tego, co powinni zobaczyć widzowie.
„Oni chcą zobaczyć na ekranach Telewizji Publicznej, na antenach Polskiego Radia świat, który ich otacza, rozpoznać swoje problemy. Nie chcą być atakowani czy epatowani katastroficzną wizją upadku demokracji, zamachu stanu i innych absurdalnych teorii, które lęgną się w głowach polityków zmuszonych do oddania władzy” - podkreślił Pospieszalski.
Odniósł się także do listu otwartego wystosowanego przez Europejską Unię Nadawców pod adresem premier Beaty Szydło. Prezydent organizacji wezwał polski rząd, by oparł się pokusie wzmocnienia kontroli politycznej nad mediami.
„To jest absolutnie niewiarygodny dokument” - ocenił Pospieszalski.
„Europejska Unia Nadawców milczała, kiedy rzeczywiście działo się źle, kiedy dyskryminowano dziennikarzy, kiedy łamano wolność słowa, kiedy nie dopuszczano katolickiego nadawcy do emisji w eterze. (…) Europejska Unia Nadawców milczała, kiedy dyskryminowano Telewizję Trwam (…) kiedy zniszczono „Rzeczpospolitą”, bo dwóch panów – minister z bogatym biznesmenem – umawiało się w nocy koło śmietnika i decydowało, co ma być w gazecie, a co ma nie być. (…) wtedy też Europejska Unia Nadawców milczała” - przypomniał publicysta. Ocenił, że odbiorcy mediów zrobili już pierwszy krok w kierunku zmiany. Te prace powinni kontynuować politycy.
„Odbiorcy, telewidzowie, radiosłuchacze, czytelnicy gazet zrobili już bardzo ważną rzecz. Poszli i kartą wyborczą 25 października, a wcześniej 10 i 24 maja podjęli pewną ważną decyzję. Ta decyzja skutkuje zmianami politycznymi. Zrobili już bardzo dużo. Teraz to politycy, którzy uzyskali mandat sprawowania władzy od społeczeństwa, powinni przygotować dobre ustawy, to oni powinni przygotować tę reformę tak, aby jej efekty widać było na ekranach telewizorów, w radiu, gazetach, szczególnie w telewizji publicznej, w publicznym radiu” - podsumował Jan Pospieszalski.

źródło: radiomaryja.pl/run

fot. Fratria
Słowa kluczowe:

Jan Pospieszalski

,

media publiczne

,

media

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook