Jedynie prawda jest ciekawa

Pospieszalski: Komorowski to kandydat niebezpieczny

11.03.2015

Chociaż Bronisław Komorowski lubi odwoływać się w swojej kampanii wyborczej do bezpieczeństwa, to jednak w tej dziedzinie zrobił niewiele w ciągu swojej kariery politycznej.

Jak przypomina Jan Pospieszalski na łamach „Gazety Polskiej”, Komorowski przez wiele lat pełnił kluczowe stanowiska, które umożliwiały mu polepszanie stanu polskiej obronności. Czy to zrobił?

„Od 2010 r. jako prezydent mając podległe BBN, w pewnym sensie także MON, mając partyjną większość sejmową, Komorowski – zwierzchnik sił zbrojnych – może zrealizować każdy projekt. I właśnie wtedy następuje przyspieszenie fatalnie przeprowadzonej tzw. profesjonalizacji armii. Wtedy też dzisiejszy kandydat podpisuje ustawę obcinającą budżet MON. Kompetencje Komorowskiego w zakresie bezpieczeństwa dobrze ilustruje Biała Księga Bezpieczeństwa Narodowego” - pisze Pospieszalski.

Chociaż Bronisław Komorowski lubi teraz podkreślać, że zwiększono budżet MON do 2 proc. PKB, to i tak jest to śmieszna kwota. „Według Europejskiej Agencji Obrony, w nakładach na obronność liczonych na głowę mieszkańca, wśród krajów UE Polska jest na czwartym miejscu... od końca” - przypomina publicysta „Gazety Polskiej”.

Pospieszalski zwraca również uwagę na liczne zaniedbania.  „Choć podobno mamy 130 mld na program modernizacji armii, od roku nie rozstrzygnięto żadnego przetargu. Ponadto przygotowana przez prezydenta nowa ustawa nie rozwiązuje sporu, kto w czasie wojny powinien dowodzić siłami zbrojnymi” - wymienia felietonista.

„Ponieważ trudno znaleźć innego polityka, który w minionym ćwierćwieczu miałby większy wpływ  na obecny stan armii niż Bronisław Komorowski, pomysł, by teraz on mamił nas hasłem „Bezpieczeństwo”, odbieram jako perwersyjny” - podkreśla Jan Pospieszalski.

gah/Gazeta Polska

[fot. YouTube]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook