Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pospieszalski: Kolejny raz wyszła słoma z butów

01.02.2015

„Dziś obciachowe światełka na ulicach Warszawy pokazują, jak jest naprawdę. Paździerz, dresiarski styl i badziewie!” - pisze na łamach tygodnika „Gazeta Polska” publicysta Jan Pospieszalski.

„Od 6 grudnia przez pełne osiem tygodni centrum i najbardziej reprezentacyjne ulice bądź co bądź europejskiej stolicy upstrzone były jarmarcznymi dekoracjami z chińskich lampek” – pisze publicysta.

Dodaje, że takie bogactwo lampionów i świecidełek od których „Warszawa musi błyszczeć, świecić, mrugać i migotać” musi wyglądać bogato i musi z trudem przychodzić do głowy normalnemu zjadaczowi chleba.

„Miasto udekorowano kiczem, jaki pewnie można spotkać tylko gdzieś w zapadłych rejonach poradzieckiej Azji” - konkluduje Pospieszalski.

Zaznacza, że na Krakowskim Przedmieściu również widnieje masa świecidełek mimo negatywnej decyzji konserwatora zabytków np. w kwestii pomnika zamordowanym pod Smoleńskiem.

„Nie pytając nas o zdanie, ktoś w ratuszu podjął decyzję, że z naszych podatków przeznaczy 3 000 000 zł (słownie: trzy miliony) na oszpecenie najbardziej prestiżowej części miasta” - wylicza.

Pospieszalski wylicza jakie rzeczy można zrobić za 3 mln złotych:

„Przykład pierwszy z brzegu – Warszawa jest jedyną znaną mi stolicą europejską, która nie ma klubu jazzowego z prawdziwego zdarzenia” - czytamy w tekście.

Zaznacza, że znajomi artyści głosujący na Platformę Obywatelską często twierdzą, że to wybór bardziej estetyczny niż polityczny.

„Dziś obciachowe światełka na ulicach Warszawy pokazują, jak jest naprawdę. Paździerz, dresiarski styl i badziewie!” - pisze Pospieszalski.

I dodaje:

Kolejny raz wyszła słoma z butów. Chyba już pora, moi drodzy przyjaciele – wrażliwi artyści, żeby to zauważyć”.

Niezalezna.pl, Gazeta Polska, lz

[fot: YT] 

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook