Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Pospieszalski do Komorowskiego: „Nie rządzi już Kaczyński”

21.01.2015

Sytuacja w górnictwie okazała się na tyle poważna, że zaniepokojony prezydent Komorowski, przerywając na chwilę zimowy sen, napisał list do premier Ewy Kopacz. Właściwie nie napisał, lecz kazał napisać ministrowi Michałowskiemu – pisze na łamach „Gazety Polskiej” publicysta Jan Pospieszalski.

I dodaje, że ostatnio „prezydent sam pisze niechętnie”. „Podpisać- owszem, autograf – proszę bardzo. Natomiast do korespondencji idealnie nadaje się minister Michałowski – obyty i wykształcony, tym bardziej, że w liście mogą wystąpić słowa: „górnictwo”, „węgiel”, a może nawet „niepokój” – przekonuje Pospieszalski.

Według niego Michałowski w imieniu prezydenta dopytuje panią premier, kto odpowiada za górnictwo w Polsce. „Choć minęły dwa tygodnie, odpowiedzi jakoś nie widać, dlatego pomyślałem, że na tyle, na ile pozwala mi wiedza, spróbuje panu prezydentowi odpowiedzieć” – zaznacza publicysta. I rozpoczyna pisanie listu do prezydenta: „Szanowny Panie Prezydencie. W Polsce, wbrew temu, co sądzą niektórzy, nie rządzi już Kaczyński. Od 2007 r. rządzi koalicja PO-PSL. W ramach uzgodnień koalicyjnych górnictwo przypadło ministrowi gospodarki z PSL, którym był najpierw Pawlak, a teraz Piechociński. Ponieważ kopalnie od zawsze były miejscem, gdzie można dobrze zarobić, garnęli się tam najróżniejsi ludzie” – pisze Pospieszalski. 

I wskazuje, że wiceministrem gospodarki był ktoś z PO. I tak dobrani ministrowie mianowali „kolejnych prezesów i członków rad nadzorczych spółek węglowych”. „Bywało też, że prezesem spółki zostawał ktoś z ministerstwa, np. protegowana wicepremiera Pawlaka, pani wiceminister Strzelec-Łobodzińska” – wylicza publicysta. I dodaje: „Po dwóch latach zostawiła je ze stratą 100 milionów”. Jego zdaniem chętnych na takie stanowisko było jednak więcej, stąd rotacja była szybsza i „czas każdej kolejnej prezesury krótszy”. 

„Ostatni, prezes Taras, pełnił funkcję tylko pół roku” – przypomina Pospieszalski. I wskazuje, że wiceminister Wojciech Kowalczyk zajął się restrukturyzacją górnictwa. I od razu stwierdził, że „nie da się zatrzymać importu węgla z Rosji”. „ Jak Pan Prezydent sam widzi, lista osób odpowiedzialnych i mających wpływ na górnictwo jest dość długa, ale gdy pyta pan, kto decyduje o kierunkach zmian, muszę dopisać jeszcze Jean’a-Claude’a Junckera. Tuż przed nowym rokiem szef Komisji Europejskiej ogłosił 23 inicjatywy na rok 2015. Jedną z najważniejszych jest przygotowanie ram strategicznych dla unii energetycznej. Zawarte są tam plany dekarbonizacji, czyli stopniowego wygaszenia elektrowni węglowych. Co oznacza rezygnację z wydobycia węgla” – podsumowuje publicysta.

Ryb, Gazeta Polska

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook