Jedynie prawda jest ciekawa


Poręba: Sytuacja jest bardzo poważna

04.02.2013

Rozmowa z Tomaszem Porębą, europosłem PiS.

Stefczyk.info: Komisja Europejska wstrzymała wypłatę środków unijnych dla Polski. Portal wPolityce.pl pisze, że z nieoficjalnych informacji płynących z Brukseli wynika, że to może być jedynie początek problemów, a dotyczą one również np. programu "Kapitał Ludzki". Problemy z wydatkowaniem środków unijnych przez Polskę dopiero przed nami?

Tomasz Poręba: Sytuacja jest bardzo poważna. Zamrożenie 4 miliardów euro, z czym mieliśmy do czynienia w zeszłym tygodniu, to jest bardzo poważne ostrzeżenie ze strony Komisji Europejskiej. Ta decyzja wpisuje się w szerszy kontekst wydatkowania przez Polskę środków europejskich. Przypomnę, że obecnie mamy bardzo duże problemy z wydatkowaniem środków z UE na kolei. Na ten cel wykorzystaliśmy dopiero około 30 procent środków. Mamy czas do końca 2013 roku, by wykorzystać resztę. Wszystko musimy rozliczyć do 2015 roku. Wydaje się niemożliwe, by pozostałe 2,5-3 mld euro tak szybko wydatkować. To jest jeden z problemów. Kolejnym problemem jest szerokopasmowy internet. O tym nie mówi się głośno, ale ten projekt jest wart 1 mld euro, a wydatkowanie jest opóźnione o 2,5 roku. Wiele wskazuje na to, że nie uda się tych pieniędzy wykorzystać. Problemy są również związane z e-administracją. W tym programie 7 z 27 projektów zostało zawieszonych ze względu na wykrytą korupcję. I tu są bardzo duże opóźnienia, dotyczące kilkuset milionów euro. Gdy to wszystko podsumujemy - kolei, drogi, internet, e-administracja i właśnie kapitał ludzki, o którym Pan wspomina, to rzeczywiście może się okazać, że będziemy musieli zwrócić do Brukseli ogromne środki.

Jak wielka jest skala zagrożenia?

To już nie będą przelewki. Skala obnaży prawdę o rządach Donalda Tuska i pokaże nieudolność rządu. To pokaże, że propaganda w Polsce jest kłamliwa, że wcale nie wykorzystujemy dobrze unijnych pieniędzy. Niestety wiele wskazuje na to, że lwią część środków będziemy musieli zwrócić do Brukseli. Z punktu w widzenia rozwoju Polski to będzie duży cios. To jest sprzeczne z polskim interesem narodowym. To będzie skutkowało zablokowaniem skoku cywilizacyjnego, jaki miał szanse zaistnieć w Polsce. Rząd Tuska niestety tę szansę marnuje.

Rok 2015, w którym musimy rozliczyć środki unijne, może się okazać ciosem w polską gospodarkę?

Już obecnie mamy bardzo poważne zagrożenie zmarnowaniem środków, przeznaczonych dla Polski. To są środki na cele, które dla Polski są "być albo nie być", czyli na infrastrukturę. Jeśli nie będziemy mieli dróg, autostrad i kolei to żebyśmy nie wiem, jak się starali, nie nadrobimy zaległości jakie mamy wobec krajów Zachodu, nigdy nie dogonimy krajów Europy zachodniej, będziemy krajem bez dróg, sieci kolei. One mogłyby powstać, gdybyśmy dobrze wydatkowali środki unijne. Wbrew temu, co słychać w Polsce, my nie jesteśmy prymusem wydatkowania środków unijnych. Wydaliśmy do tej pory około 45 procent przypisanych nam środków. Mówimy o zakontraktowaniu kolejnych 20-30 procent. Tymczasem mamy już rok 2013, a wszystkie środki powinny być wydane do końca roku. Każdy, kto zobaczy kalendarz, zda sobie sprawę, z jak wielkim wyzwaniem będziemy mieli do czynienia w najbliższych latach. Niestety wydaje się, że Polska okazała się być niezdolna do wykorzystania środków unijnych.

Donald Tusk mówił w jednej z wypowiedzi, że decyzja KE o zatrzymaniu środków na drogi nie będzie oznaczać, że Polska musi zwracać te pieniądze, że trzeba będzie je wydać inaczej...

Nie jest prawdą, że środki unijne można wydatkować w sposób dowolny. To nie jest tak, że środki dedykowane na rozwój dróg można wydać na kolei, czy odwrotnie. Mam kontakt z przedstawicielami KE, w tym z komisarzem ds. rozwoju regionalnego, i wielokrotnie słyszałem, że takie elastyczne przesuwanie środków nie jest możliwe. Co więcej, przecież rząd Tuska przez lata nie był w stanie przygotować projektów pod te pieniądze. To jak ma być możliwe przesunięcie pieniędzy w ciągu kilku miesięcy, skoro rząd Tuska nie był w stanie przygotować się do wydatkowania unijnych środków przez lata? Mamy do czynienia z zaklinaniem rzeczywistości i żerowaniem na niewiedzy opinii publicznej w Polsce. Tymczasem sytuacja jest bardzo poważna. Szczególnie jeśli chodzi o infrastrukturę.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Paweł Supernak]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook