Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Poręba: Skrajnie szkodliwa polityka

29.11.2011

Nie milkną echa wypowiedzi szefa MSZ Radosława Sikorskiego w Berlinie. Jak zaznaczają komentatorzy minister zgodził się de facto na dyktat Niemiec w Unii Europejskiej. Jak jego wypowiedź wpłynie na polską sytuację na forum Unii? Portalowi Stefczyk.info opowiada o tym Tomasz Poręba, europoseł:

Wypowiedź ministra dotyczyła kluczowej sprawy – przyszłości Polski i Unii Europejskiej. Wystąpienie Radosława Sikorskiego bez konsultacji z parlamentem, siłami parlamentarnymi, to rzecz skandaliczna. Minister zapomniał zdaje się, że jest szefem polskiej dyplomacji. Nie miał prawa zrobić tego, co zrobił. Nie miał prawa w imieniu Polski wygłaszać stanowisk, wokół których nie ma konsensusu w Polsce. Są przecież w kraju siły polityczne, w tym PiS, które sprzeciwiają się federalizacji Europy, tworzeniu superpaństwa. My uważamy, że Unia powinna być konglomeratem państw narodowych, z własną tożsamością, kulturą i tradycją. To suwerenne państwa powinny współpracować ze sobą na forum Europy w najważniejszych dla sprawach, jak energetyka, polityka gospodarcza czy wewnętrzna.

To, co zrobił Sikorski, nie mieści się w kanonach sztuki dyplomacji. Referowanie polityki zagranicznej Polski w UE za granicą naszego kraju jest rzeczą niedopuszczalną. Trudno znaleźć wytłumaczenie dla tego, co zrobił minister Sikorski. Szef MSZ w imieniu polskiego rządu stwierdził, że Warszawa chce pogłębionej integracji na warunkach Francji i Niemiec. Tajemnicą poliszynela jest, że Berlin i Paryż naciskają na Polskę, by w czasie naszej prezydencji doprowadzić do znaczących zmian traktatowych. Minister wie o tym bardzo dobrze.

Nowe kraje członkowskie powinny tworzyć raczej sojusze we własnym gronie. Nie możemy bezkrytycznie poddawać się dyktatowi Niemiec i Francji. To nie jest korzystne dla Polski. Podobną sytuację mieliśmy już wcześniej, gdy przystępowaliśmy do paktu euro +, forsowanego przez Niemcy. On mówi m.in. o wprowadzeniu równych podatków CiT w Europie. To skrajnie niekorzystne, ponieważ Niemcy mają znacznie wyższą stawkę niż my. Polityka zagraniczna tego rządu jest skrajnie szkodliwa z punktu widzenia interesów Polski. W naszym interesie nie jest wykonywanie poleceń Berlina i Paryża.

not. saż
[fot. Tomaszporeba.pl]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook