Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Poprawność polityczna "Gazety Wyborczej"

24.10.2011

„Gazeta Wyborcza” cenzuruje swój serwis internetowy. Zniknął tekst, który ostro krytykuje poczynania dziennikarzy Tomasza Lisa.

Dziennikarze „Wprost” opublikowali prywatną rozmowę z europosłem Tadeuszem Cymańskim. Zaraz potem „Gazeta Wyborcza” usunęła komentarz Marka Wąsa, który obnażył hipokryzję tygodnika „Wprost”.

Redaktor Wąs opublikował komentarz, potępiający skandaliczne zachowanie dziennikarzy tygodnika. Zauważa, że cała sprawa do dowód na upadek zasad i brak przyzwoitości wśród dziennikarzy. Wąs zdradził również, że sam prosił o wywiad Cymańskiego, jednak europoseł odmawiał. Zaznaczył, że taka sytuacja miała miejsce również w przypadku innych redakcji.

„Oczekuję od naczelnego „Wprost” Tomasza Lisa wyjaśnienia tej sytuacji. Złamaliście zasady, żeby ujawnić seryjnego mordercę?” – pyta Wąs i dodaje: „ Wymienię zaledwie trzy skutki publikacji w tym internetowym serwisie: depresja i polityczna marginalizacja Cymańskiego, który rozmawiał „off” w dobrej wierze, zasłużony spadek zaufania do dziennikarzy, no i ten trzeci, być może najbardziej okrutny - ktoś, dla sprzedaży, złamał kręgosłup niedoświadczonemu adeptowi dziennikarstwa i pokazał mu miejsce w szeregu. Ty jesteś gówniarz, nie dziennikarz, my tu rządzimy, a jak ci już tak naprawdę zależy, to, co najwyżej możesz zadzwonić i przeprosić. Żenujące”.

Komentarz redaktora „GW” nie wisiał zbyt długo. Najpierw zmodyfikowano go, a później ponownie przywrócono na stronę gazety. Redaktor Michał Gwiazdowski, uzasadniając nagłe zniknięcie tekstu, tłumaczył, że są takie momenty w publikowaniu treści w Internecie, w których przyzwoitość musi wziąć górę nad szybkością. Podobno redakcja „Wyborczej” dowiedziała się, że Tomasz Lis nie ponosi odpowiedzialności za wszystkie materiały publikowane w portalu wprost24.pl. Gdyby zostawiono komentarz w niezmienionej formie – redakcja zachowałaby się nieprzyzwoicie wobec Lisa.

Tekst nadal znajduje się na stronie internetowej „GW”, jednak w nieco zmienionej formie.

- Istnieje coś takiego jak redakcja królewska i redakcja cesarska, gdzie niepodzielnie rządzi cesarz i sądzę, że taką redakcją jest „Wprost”. Są także takie redakcje, które zachowują hierarchie, ale jednak dziennikarz ma prawo mieć swoje zdanie i je wyrazić – komentuje dla Stefczyk.info Teresa Bochwic, dziennikarka i publicystka.

Wpolityce.pl/MK

(fot. PAP/Radek Pietruszka)

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook