Jedynie prawda jest ciekawa

"Polska Wielki Projekt": Nowoczesność ufundowana na polskiej tradycji

21.05.2017

W debacie udział wziął m.in. wicepremier Piotr Gliński.

Nowoczesność Polski musi być ufundowana na polskiej tradycji – przekonywali uczestnicy niedzielnej dyskusji "Podmiotowość i modernizacja". Debata odbyła się w ramach VII Kongresu "Polska Wielki Projekt".

W niedzielnej debacie, odbywającej się w warszawskim gmachu Teatru Wielkiego-Opery Narodowej udział wziął m.in. wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński.

Minister ocenił, że jedną z podstaw sporu, jaki mamy w Polsce, "jest kwestia zakresu suwerenności i stosunku do tego, co bywa nazywane modernizmem, nowoczesnością, postnowoczesnością".

"Jesteśmy stawiani pod ścianą jako ci, którzy jakoby sprzeciwiają się modernizacji, nowoczesności. Cały ten język zmanipulowany stosowany jest do tego, żeby +ustawiać+ przeciwnika. Oczywiście, podmiotowość i suwerenność - a my opowiadamy się za ich większym zakresem w debacie publicznej, kulturowej, politycznej - nie kłóci się z naszym pojęciem nowoczesności" - podkreślił wicepremier.

Jak zaznaczył, istotne pytanie dotyczy akceptacji "dominującej formy modernizmu". "Na świecie istnieje model nowoczesności, który poprzez zjawiska globalizacyjne ma obowiązywać wszystkich. Pytanie, jaki jest - niestety mówię bardziej jak polityk, niż socjolog - nasz stosunek do tych zjawisk" - mówił.

"Opowiadamy się za pewnym konstruktem centrowo-prawicowym, konserwatywnym, ale nastawionym na modernizację kraju. Ten filar modernizacyjny jest szalenie silny, pierwszoplanowy" – zadeklarował wicepremier.

Nawiązał też do konfliktu wokół m.in. wystawy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. "Jest on przedstawiany jako konflikt zaścianka z nowoczesnością. I co ma być tą nowoczesnością? Narracja polegająca na tym, że wojna jest okropna i nigdy więcej wojny? - pytał Gliński. Jak dodał, to nie jest nic nowego.

"To hasła znane od kilkudziesięciu lat, z którymi się wszyscy zgadzamy. Aż banalne. To, co jest interesujące, nieustannie istotne dla budowania wspólnoty i także jest myśleniem nowoczesnym są pytania o to, jak człowiek się zachowuje w czasach pogardy, jak wybiera, jaka jest wyjątkowość pewnych wyborów wspólnoty w czasach pogardy" - podkreślił minister kultury.

"Granica między naszą nowoczesnością, dążeniem do modernizmu współczesnej Polski, a tym obowiązującym na świecie, dominującym spojrzeniem, daje się uchwycić w dwóch kwestiach: czy to, co przyjmujemy jako pewien model do realizacji jest destruktywny, czy nie dla funkcjonowania wspólnoty" - zauważył.

Po drugie - czy godzi w wolność innych wspólnot, czy jednostek. Opowiadamy się za taką formą poszukiwać wartości nowoczesnych, które nie rozbijają podstawowych zasad funkcjonowania wspólnoty i nie godzą w wolność jednostek. Dominujący model przekracza te granice - wspólnota nie jest istotną wartością dla trwania, powodzenia i sukcesu, podobnie jest z wolnością innych jednostek" - podkreślił wicepremier "Mówimy o wielkim konflikcie systemów aksjologicznych" - dodał Gliński.

Uczestnicy spotkania dyskutowali na temat rozmaitych definicji pojęć "modernizacja", "podmiotowość", "nowoczesność", starając się znaleźć odpowiedź na pytanie o kierunek, w jakim powinny rozwijać się współczesne państwa, przede wszystkim Polska, by dążąc do rozwoju technologicznego nie zatracić kontaktu z tradycją.

Krzysztof Koehler, poeta i pracownik Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego doszukiwał się śladów konfliktu tradycjonalistów z modernistami w polskiej historii, a także literaturze, m.in. utworach Cypriana Norwida.

Dr hab. Andrzej Szczerski, historyk i wicedyrektor ds. naukowych Muzeum Narodowego w Krakowie ocenił, że "można zaryzykować tezę, że modernizacja to pojęcie, które obchodzi wszystkich Polaków".

"Modernizacja jest częścią kultury polskiej, ma swoją historię. Definiowanie polskiej nowoczesności jest definiowaniem nas samych. Budowa polskiej tożsamości bez tej definicji jest niekompletna. Modernizacja w Polsce mogła być wykorzystywana przeciwko Polsce, miała wręcz zastąpić niepodległość - taką retoryką posługiwali się zaborcy, ale także PRL" - przypomniał.

"Nie ma sprzeczności między modernizacją, a tradycją. Jeśli nie będziemy tradycji pokazywać w sposób nowy, bez jej kwestionowania, nie będzie miała wpływu na kształtowanie naszej podmiotowości dzisiaj" - zauważył Szczerski.

Mly/PAP

fot. [PAP/Marcin Obara]
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook