Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

„Polska nie radzi sobie z korupcją w służbie zdrowia”

16.04.2014

Rozmowa z Ernestem Bejdą, byłym wiceszefem CBA.

Stefczyk.info: „Rzeczpospolita” informuje, że FBI wraz z CBA prowadzą kolejne, po sprawie infoafery, wspólne śledztwo dotyczące korupcji. Tym razem chodzi o działalność koncernów farmaceutycznych. Czy korupcja w Polsce staje się problemem międzynarodowym?

Ernest Bejda: Problem korupcji w służbie zdrowia to nie jest żadna nowość. Zwrócę uwagę, że nawet Komisja Europejska w swoim raporcie dotyczącym korupcji wskazała na ten sektor. Wyróżniono go, wyeksponowano problem korupcji w służbie zdrowia w Polsce. To był jeden z tematów omówionych szczegółowo. Ten problem więc nie jest nowy, a praktyki koncernów farmaceutycznych są znane. Przypomnę, że prokuratura radomska prowadziła śledztwo, dotyczące korumpowania lekarzy, szpitali przez koncerny. Ono dotyczyło wielu aspektów. I również w tym śledztwie przewijała się firma GlaxoSmithKline, ona jest znana śledczym.

Doniesienia medialne zatem pana nie dziwią.

To jest kolejny etap, kolejna odsłona znanego problemu. To pokazuje, że nie radzimy sobie z korupcją w służbie zdrowia w sposób systemowy. Łapówkarstwo w tym obszarze dotyczy wielu różnorodnych praktyk.

Wspólne działania CBA i FBI mogą jakoś uzdrowić sytuację?

Oczywiście dobrze, że rozpoczęło się działanie, które ma formę międzynarodowego śledztwa. Mam nadzieję, że to postawi znów sprawę na agendzie publicznej i zwróci uwagą na to, że mamy tu bardzo dużo do zrobienia. Nie uważam, że to jest przełom, choć jest to krok w dobrą stronę. Na razie jednak mamy szanse pokazać patologie, wskazać obszary, które trzeba uzdrowić. To śledztwo niczego nie uporządkuje. Nie widać na razie systemowego działania rządu.

Śledztwo może wymóc na firmie zmianę praktyk?

Firma wie obecnie, że jest poddawana tego rodzaju procedurze, że jest śledztwo, że jest kontrolowana, również w Polsce. Jednocześnie jednak pojawiło się oświadczenie, mówiące, że firma przestanie finansować wykłady dla lekarzy, które są przykrywką do łamania prawa, ale dopiero w 2016 roku, po konsultacjach ze środowiskiem lekarskim... Dlaczego? Przerwanie tych praktyk powinno mieć miejsce natychmiast. Reakcja koncernu jest słaba. Co więcej, osoba, która ma zarzuty, otrzymała upomnienie za prowadzenie komunikacji niezgodnie z zasadami. To jest przecież żałosne... Koncern śmieje się z tego, co się dzieje. Za dwa lata zaniechają oni praktyk niezgodnych z prawem, a osoba odpowiedzialna otrzymała upomnienie. Widać, że GlaxoSmithKline nic sobie z tego nie robi.

Z czego to może wynikać?

Koncerny farmaceutyczne dysponują tak ogromnymi pieniędzmi, że potrzebna jest szczególnie twarda i konsekwentna polityka i zaangażowanie. Trzeba pokazać tym firmom, że funkcjonują na normalnym rynku, że nie są faworyzowane, że zostaną ukarane, jak będzie za co. Dopiero to odniesie skutek. Potrzebne są kary finansowe oraz inne finansowe sankcje. Na przykład usunięcie leków z listy refundowanych. Tylko takie działania mogą dać skutek, spowodują właściwą reakcje włodarzy koncernów.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. Sxc.hu]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook