Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polska nad przepaścią

03.10.2011

Wbrew zapewnieniom rządu, Polska już przekroczyła krytyczny próg zadłużenia. Prawdę na ten temat poznamy jednak dopiero po wyborach.

Tzw. analitycy bankowi debatują wciąż, czy 55-procentowy próg ostrożnościowy przekraczamy przy kursie euro do złotego na poziomie 4,50 czy 4,70. Jest to jednak zabawa w piaskownicy. Ten próg już przekroczyliśmy.

Wystarczy tylko uczciwie policzyć ukryte pod dywanem długi: w tym wydatki drogowe (30 mld zt), długi zaciągnięte poprzez Fundusz Rezerwy Demograficznej (ok. 12 mld zł), długi ZUS-u i FUS-u, długi wobec szpitali za tzw. nadwykonania (ok. 1,5 mld zł), dług wobec UE za niewykorzystanie dotacji na koleje (5,2 mld zł).

Polska stoi nad przepaścią. Dziś już raczej zbliżamy sie. do konstytucyjnego progu 60 proc. Polacy dowiedzą się o tym już wkrótce, po wyborach. Minister finansów J.V. Rostowski w ciągu czterech miesięcy zmienia w budżecie bez mrugnięcia okiem średnioroczny kurs euro do złotego z 3,89 na 4,35, a wzrost PKB może być zarówno 4-, jak i 3-procentowy. Naszymi finansami kieruje prawdziwy cudotwórca, choć niektórzy uważają, że to cudak. Nasz dług zagraniczny zbliżył się już do kwoty 250 mld zt, czyli blisko 60 mld euro, podczas gdy całe rezerwy dewizowe państwa to 70 mld euro. Głupio i wielce ryzykownie puszy się prezes NBP Marek Belka, że ma dużo amunicji do obrony złotego i nie zawaha się jej użyć.

Nie mamy wielu powodów do optymizmu na temat naszej przyszłości i stabilnych fundamentów polskich finansów. Potrzebujemy za to mnóstwa zielonych kart dla naszych fachowców od finansów i budżetu.

"Gazeta Polska Codziennie"/Janusz Szewczak, główny ekonomista SKOK

[fot.sxc.hu]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook