Jedynie prawda jest ciekawa


Polska krajem pracujących nędzarzy

07.11.2014

Belgowie jak widać, nie chcą tyrać na swoją sitwę do 67 lat, w Polsce coraz wyraźniej zaczyna się mówić i to całkiem głośno, że o 67-cio letnim wieku emerytalnym trzeba pomału zapomnieć na rzecz jego dalszego podniesienia. Niewykluczone więc, że po wyborach, zwłaszcza parlamentarnych, jeśli wygra je obecna koalicja, PO-PSL, może pojawić się propozycja podniesienia wieku emerytalnego, np. do 71 lat na wzór Szwecji.

Nie wiadomo też czy to wielkie plamy na Słońcu czy fakt, że do Brukseli na dłużej zawitał były premier Donald Tusk, ale ponad 100 tysięcy Belgów, w tym małym kraju wyszło na ulicę w gwałtownym proteście, przeciwko planom oszczędnościowym swego liberalnego rządu. Pracujący w Belgii sprzeciwiają się w ten sposób podniesieniu wieku emerytalnego z 65 do 67 lat, wstrzymaniu indeksacji płac, zamrożeniu płac, niższym dodatkom socjalnym na rodzinę i dziecko, droższej edukacji, transportowi publicznemu i wyższym cenom energii, a więc przeciwko wszystkiemu temu, co u nas już rząd PO-PSL skutecznie wprowadził bez żadnych protestów.

W Londynie, Berlinie, Helsinkach odbyły się gwałtowne marsze członków ruchu Anonymous tzw. „Marsz Miliona Masek” protestujących przeciwko wyzyskowi i braku perspektyw dla młodych ludzi, którzy twierdzą, że dziś jedynym rozwiązaniem na rzecz ukrócenia wyzysku i pogardy wobec najuboższych jest tylko rewolucja. W Niemczech trwa, najdłuższy od wojny strajk kolejarzy i maszynistów, którzy domagają się podwyżek i poprawy warunków pracy, chcą zmniejszenia tygodniowego wymiaru pracy, z 39 do 35 godzin. Niedawno strajkowali też świetnie zarabiający niemieccy piloci Lufthansy. W bogatej Szwajcarii związki zawodowe pracowników transportu drogowego potrafiły sparaliżować ruch na autostradach, domagając się skutecznie podwyżek płac. Strajkują nawet Grecy, Włosi, Portugalczycy i Hiszpanie, a więc kraje objęte kryzysem i recesją.

Tyle, że w tych krajach istnieją silne i skuteczne związki zawodowe. Polacy już dziś pracują ponad 40 godzin tygodniowo i blisko 2 tysiące godzin rocznie. Według organizacji OECD polski rynek pracy jest jednym z najgorszych w Europie, jedne z najgorszych płac, obok Rumunii, Bułgarii i Litwy, jedna z najniższych satysfakcji z posiadanej pracy i płacy 1,6 miliona Polaków pracuje na umowach śmieciowych, a wskaźnik ubogich i bardzo ubogich pracowników w Polsce zbliża się do 12 proc. Gorzej jest tylko w Grecji, Hiszpanii i Rumuni. Mimo to obecna koalicja już przygotowuje grunt pod pracę w wolne dotychczas soboty. W Polsce już dziś ponad połowa Polaków pracuje w weekendy, a ponad 30 proc. co najmniej też w jedną niedzielę w miesiącu - to dane Eurostatu.

Blisko 700 tys. dzieci w Polsce, to biedne dzieci, które bardzo często mają pracujących oboje rodziców. W 2013 r. 36 proc. polskich dzieci urodziło się w rodzinach, w których miesięczny dochód netto na osobę nie przekroczył 539 zł czyli tzw. minimum egzystencji. Dodatkowo 735 tys. polskich rodzin korzystających ze świadczeń rodzinnych posiada dochód netto w wysokości, nie większej niż 400 zł miesięcznie czyli równowartości 100 euro.

To już nie jest poziom nawet europejski, to poziom azjatycko-afrykański. A są to w końcu dane z sierpniowego raportu MPiPS. Z powodu biedy ponad 530 tys. polskich dzieci nie chodzi do lekarzy specjalistów, a ponad 600 tys. do dentysty, nic więc dziwnego, że bijemy kolejny europejski rekord - 90 proc. małoletnich w Polsce w wieku od 5 do 15 lat ma próchnicę. To też jest wymiar tego „skoku cywilizacyjnego” ostatniego 25-lecia. W Polsce, w ostatnich latach dochodzi do najszybciej rosnącej liczny samobójstw (ponad 6 tys. rocznie) w coraz większej mierze z przyczyn ekonomicznych - brak pracy, długi, depresja, niemożność utrzymania rodziny.

Na „Zielonej wyspie” dochodzi też do gigantycznej liczby, blisko 2 tys. wypadków przy pracy tygodniowo, w 2013 r. takich wypadków przy pracy było prawie 90 tys. z czego blisko 300 zakończyło się śmiercią poszkodowanych - wynika to z ostatnich danych GUS. Bezrobocie w Polsce maleje tylko w rządowej statystyce, bowiem Polacy masowo emigrują za pracą do krajów Unii, a i tak to nadal blisko 2 miliony osób. Czeka nas kolejna wielka fala emigracji zarobkowej latem przyszłego roku. Bezrobotni nie szukają pracy w urzędach pracy, bo nie wierzą, że ją znajdą. Statystyczny bezrobotny w Polsce szuka pracy coraz dłużej - dziś to prawie 13 miesięcy - realnie to często 2, 3 lata. Ostatnia reforma zatrudnieniowa i urzędów pracy PO-PSL nie działa, nie  ma żadnych istotnych zmian na lepsze. System komputerowy źle profiluje bezrobotnych, a na jednego doradcę bezrobotnego przypada często 300 do 500 osób.

Polska staje się krajem pracujących nędzarzy, bez życiowych perspektyw, szansy na utrzymanie rodziny, bez środków na opłacenie wszystkich rachunków, nie mówiąc już o oszczędnościach. Nic dziwnego, że Polska jest jednym z nielicznych krajów europejskich, gdzie blisko 50 proc. obywateli nie ma żadnych oszczędności, nawet 1 złotówki, a blisko 85 proc. bezrobotnych nie otrzymuje zasiłków.

Sytuacja polskich pracowników systematycznie się pogarsza, wbrew propagandowym zaklęciom PO-PSL, wiele grup zawodowych ulega dalszej pauperyzacji. Wyrastają na tym tle nowe, niezwykle negatywne zjawiska społeczne: rosnąca przestępczość, patologie rodzinne, dewiacje, prostytucja nieletnich, narkomania i alkoholizm - szara i czarna strefa.

Współczesne niewolnictwo w Polsce, w półkolonialnym systemie gospodarczym, wręcz rozkwita. Polski pracownik coraz częściej godzi się na niewolnicze wręcz warunki pracy, upodlenie i zniewolenie i to za przysłowiową miskę zupy. Obserwując ostatnie protesty w Niemczech, Francji czy Włoszech można dojść do wniosku, że ci którzy i tak zarabiają 3-4-krotnie więcej od nas i mają dodatkowo rozbudowany system socjalny i opieki nad rodziną, jak choćby w Wlk. Brytanii mają zdecydowanie większą świadomość w egzekwowaniu własnych praw oraz skutecznie wykorzystują protesty społeczne organizowane przez związki zawodowe w tych krajach. Nisko płatny, wyzyskiwany i okłamywany przez media i rząd pracownik nie ma w sobie ducha sprzeciwu i jest zdany na łaskę i niełaskę pracodawcy.
I choć podobno, z niewolnika nie ma pracownika, to jednak w Polsce jest inaczej, tym niewolnikiem jest zdecydowanie łatwiej manipulować, napuszczać jedne grupy zawodowe na drugie, a prorządowe media, z niezawodnym, jak zwykle TVN-24, czy GW, jak i rządowa propaganda skutecznie wbijają Polakom do głowy, że to wszystko dla ich dobra i że nic więcej od życia nam się już nie należy. I choć, nowy minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna w starym stylu PO, zdążył już obiecać Polakom w swym najnowszym występie w Sejmie dobrobyt już w 2020 r., to dziś mamy tyrać na naszą sitwę bez protestów, na razie do 67 lat i akceptować głodowe wynagrodzenia i to bez szemrania.

Janusz Szewczak
Główny Ekonomista SKOK

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook