Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polska – kolonia medialna Niemiec

06.09.2014

Czy można podbić jakiś kraj bez przelania nawet jednej kropli krwi? Można. Wystarczy, że kraj podbijający ma dużo pieniędzy, a kraj podbijany słabe, sprzedajne elity.

Od wielu lat trwa w Polsce niczym nie hamowana ekspansja medialna Niemców. Ich koncerny zdominowały nasz rynek medialny, począwszy od internetu kończąc na prasie lokalnej.

W tym drugim aspekcie doszło właśnie do przełomu. W ręce Grupy Wydawniczej Polska Presse, czyli niemieckiego Verlagsgruppe Passau dostała się wczoraj kolejna transza mediów lokalnych. Koncern ten ma więc niemal sto procent mediów lokalnych, gdyż bez pięciu tytułów. I wszystko stało się to bez słowa sprzeciwu władz polskich i urzędu antymonopolowego, czyli Urządu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.

Jak to możliwe, że w ręce państwa, o którym kilka lat temu nawet Radosław Sikorski w poufnej rozmowie z dyplomatą amerykańskim powiedział, że to „koń trojański Rosji”,  przechodzą tak ważne narzędzia wpływu na opinię publiczną?

Tu będzie konieczne śledztwo. Posiadanie mediów to nie byle jaka sprawa. To dlatego na Zachodzie są one chronione przed nadmiernym wpływem obcego kapitału. Zwłaszcza w... Niemczech. Tam gazeta nie może może trafić w obce ręce, bo zabrania tego prawo. Niemcy wiedzą, że na terenie Niemiec może panować jedynie niemiecki porządek i niemieckie poglądy.

Aby zrozumieć grozę sytuacji w Polsce trzeba sobie uświadomić, że niemieccy właściciele mediów nie widzą niczego złego we wspieraniu racji stanu państwa niemieckiego. Robią tak u siebie, więc z pewnością będą to robić w krajach medialnie skolonizowanych.

Polski czytelnik na pewno się nie zorientuje, że jego świadomość przekierowywana jest na tory obce jego własnemu państwu. No bo jak ma się zorientować? Kupuje „polską gazetę”, w której piszą po polsku. I właśnie tu kryje się groza sytuacji -  nie wiedząc kiedy Polacy zaczną traktować sączoną im obcą rację stanu jako polską.

Do tego dochodzi aspekt ekonomiczny. W obcych rękach znajdzie się potężny kawał tortu reklamowego. Nie powinniśmy być zdziwieni, jeśli niemieckie firmy będą miały upusty w kosztach reklamy. Będzie to widoczne zwłaszcza na terenach, który po wojnie dostały się Polsce.

Sytuacja Polski zaczyna przypominać sytuację wisielca, na którego szyi zaciska się pętla. Na dodatek nie ma już chyba drobrego wyjścia z sytuacji, gdyż nie można zmusić Niemców do odsprzedania wykupionych przez nich mediów. 

Sławomir Sieradzki

[FOTO: 

Słowa kluczowe:

media

,

Niemcy

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook