Jedynie prawda jest ciekawa


Polska gonitwa do eurostrefy

22.12.2012

Mimo gigantycznego kryzysu w strefie euro, którego końca w zasadzie nie widać, premier Tusk i kilku innych prominentnych polityków Platformy, nagle zaczęli wypowiadać się o konieczności podjęcia przez Polskę szybkiej decyzji o naszym członkostwie w strefie euro.

Premier Tusk miał to wprost zadeklarować na ostatnim grudniowym szczycie UE w Brukseli, poświęconemu problemom strefy euro. Podał ponoć nawet 1 stycznia 2016 roku, jako datę naszego członkostwa w strefie euro.

Takie zdecydowane wypowiedzi o konieczności podjęcia decyzji co do członkostwa naszego kraju w strefie euro, mieli także w ostatnich dniach obecna europosłanka Platformy Danuta Huebner, komisarz ds. budżetu UE Janusz Lewandowski, czy przewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych Dariusz Rosati.

Stąd zapewne gwałtowne przyśpieszenie z ratyfikacją paktu fiskalnego w Sejmie, w oparciu o artykuł 89 Konstytucji RP czyli zwykłą większością głosów.

Inne tzw. nowe kraje członkowskie, jednak do tego uczestnictwa w strefie euro specjalnie się nie spieszą, szczególnie od 2009 roku, kiedy zaczął się w Europie kryzys najpierw finansowy, a później także gospodarczy.

Przed kryzysem walutę euro spośród nowych krajów członkowskich, przyjęła tylko Słowacja (do tej pory tego żałuje bo jej gospodarka zapłaciła za to utratą konkurencyjności, a Słowacy masowo przyjeżdżają do Polski na zakupy, bo zdecydowanie taniej), a od 2011 roku także Estonia ale to mały kraj z zaledwie 1,3 milionem ludności i równie niedużą gospodarką.

Piątkowy Financial Times napisał, że kolejne nowe kraje UE, które od kilku lat mają już swoje waluty powiązane sztywno z euro, są coraz bardziej sceptyczne jeżeli chodzi o przyjecie nowej waluty.

Nawet najbardziej zaawansowana w spełnianiu kryteriów z Maastricht, Łotwa, która ma wejść do strefy euro od 1 stycznia 2014 roku, jest coraz bardziej zaniepokojona rozwojem wypadków w strefie euro i koniecznością uczestnictwa w pakietach pomocowych dla o wiele od niej zamożniejszych krajów. Ale Łotwa to kolejny mały kraj z zaledwie 2 milionami obywateli i małą gospodarką.

Bułgaria, która także ma na sztywno związaną swoją walutę z euro już od paru lat i spełnia kryteria z Maastricht, ostatnio ustami swojego premiera Bojko Borysowa, poinformowała, że nie wejdzie strefy euro, zanim sama strefa euro nie wyjdzie z kryzysu. Niejako przy okazji Borysow stwierdził, że najbiedniejszy kraj UE, nie powinien uczestniczyć w programach pomocowych dla znacznie bogatszych państw.

Premier Węgier Wiktor Orban, powiedział niedawno, że wejście jego kraju do strefy euro przed rokiem 2020, jest wręcz niewyobrażalne.

Premier Czech Petr Neczas co jakiś czas podkreśla, że jego kraj nie przyjmie wspólnej waluty przed rokiem 2020. Czechy nie podpisały traktatu fiskalnego, nie biorą także udziału w pożyczaniu środków dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego, a unijnego porozumienia o powołaniu Europejskiego Mechanizmu Stabilizacji (EMS), podpisanego przez ten kraj, nie chce ratyfikować, prezydent Vaclav Klaus, nazywając ten mechanizm nonsensownym i absurdalnym.

Jakie więc racje stoją za takim przyśpieszeniem w tej sprawie w Polsce? Na ostatnim posiedzeniu połączonych sejmowych komisji finansów publicznych, ds. europejskich i sprawa zagranicznych, słyszałem od podsekretarzy stanu w resorcie finansów i spraw zagranicznych, że powinniśmy uczestniczyć w ratowaniu wspólnej waluty, bo ona zdecyduje czy UE w ogóle przetrwa i że chcemy siedzieć przy głównym stole, gdzie zapadają decyzje dotyczące przyszłości Unii.

Tyle tylko, że UE funkcjonowała do roku 2002, bez wspólnej waluty (i to znacznie lepiej niż obecnie), a to siedzenie przy głównym stole, premier Tusk obiecywał Polakom za każdym razem kiedy godził się na unijne rozwiązania, które uderzały w naszą gospodarkę (pierwszy raz w grudniu 2008 roku kiedy podpisał pakt klimatyczno – energetyczny).

Wygląda więc na to, że to aspiracje do unijnych stanowisk w przyszłości i w związku z tym próby uwiarygadniania się w oczach „możnych” UE, są głównym motorem napędowym ciągnięcia nas za uszy do strefy euro przez prominentnych polityków Platformy.


Zbigniew Kuźmiuk
[fot. PAP]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook