Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polscy naukowcy mogą wiele wnieść ws. Smoleńska

15.11.2011

Polscy naukowcy chcą zająć się katastrofą smoleńską. Podjęli starania o zwołanie konferencji naukowej, podczas której zbadaliby przebieg tragedii z 10 kwietnia 2010 roku. „To byłby cenna inicjatywa” – komentują rozmówcy portalu Stefczyk.info.

Tomasz Rożek, dziennikarz naukowy „Gościa Niedzielnego”, z zawodu fizyk, zaznacza, że w sprawie katastrofy smoleńskiej wciąż jest wiele niejasności. - Nie wszystko w tej sprawie jest wyjaśnione, nie wszystko jest rozwikłane. To sprawia, że warto o tej kwestii rozmawiać. Gdyby sytuacja była inna, gdybyśmy wszystko już wiedzieli, mógłbym uznać, że szkoda czasu na taką konferencję – tłumaczy w rozmowie z portalem Stefczyk.info. Zaznacza jednak, że w sprawie katastrofy jest wręcz odwrotnie. - Niewiele rzeczy zostało wyjaśnionych w związku z tą katastrofą. Wciąż jest wiele znaków zapytania. Warto więc, żeby tą sprawą zajęli się eksperci, nie wchodząc w dyskusję polityczną – wskazuje Rożek.

Zdaniem dziennikarza, politycy nie są w stanie wyjaśnić zawiłości związanych z przebiegiem katastrofy. – W moim odczuciu oni nie są w stanie wytłumaczyć, co zdarzyło się w Smoleńsku. I lepiej, żeby nie próbowali tego robić. To eksperci są do tego zdolni i oni powinni się tą sprawą zająć – wskazuje nasz rozmówca.

Również Andrzej Melak, brat śp. Stefana Melaka, który zginął w katastrofie, wskazuje, że konferencja naukowa może być cenna. - Należałoby w tę inicjatywę włączyć również ekspertów i naukowców zza granicy. Wtedy byłaby większa wiarygodność takiego spotkania. Poza tym przecież kilku naukowców ze świata, np. prof. Wiesław Binienda, swoje badania na ten temat opublikowało – przypomina Melak. W rozmowie z portalem Stefczyk.info przyznaje, że dziwi go dotychczasowe milczenie polskich naukowców na temat katastrofy. - Dobrze byłoby, gdyby Polacy opublikowali swój raport. To byłby dobry krok. Taką konferencję naukową śledzilibyśmy z wielką uwagą – mówi naszemu portalowi.

Kilka dni temu poseł Antoni Macierewicz przedstawił wyniki prac ekspertów parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską. Przeanalizowali oni zdjęcia części samolotu, który rozbił się w Smoleńsku. Na tej podstawie zrekonstruowali przebieg samej katastrofy oraz zlokalizowali miejsce zniszczenia samolotu.

Andrzej Melak, zapytany przez portal Stefczyk.info, czy w związku z ostatnimi pracami zespołu parlamentarnego akowcy mają jeszcze co odkrywać ws. Smoleńska, przyznaje, że w jego ocenie „w tej sprawie jest wciąż wiele do odkrycia”. - Przecież polska strona nie ma dostępu do kluczowych materiałów w tej sprawie. One wciąż są w Rosji. Oczywiście dzięki nowoczesnej technice niektóre sprawy można prześledzić, ale nie wiem czy wszystkie. To może być problem również dla naukowców – wskazuje nasz rozmówca.

Melak przypomina również, że polska strona poza działaniami naukowców powinna wymusić na Rosjanach oddanie dowodów w tej sprawie. - Najważniejsze jest, żeby obietnica premiera Tuska została spełniona. Wrak polskiego samolotu rządowego musi wrócić do kraju. On miał już dawno zostać sprowadzony. Tymczasem nic się w tej sprawie nie dzieje. A najważniejsze dowody, jakimi dysponuje Polska, są niewykorzystywane. Mimo naszych wniosków, prokuratura nie przeprowadza ekshumacji – kwituje Andrzej Melak.

saż

[Fot. Wikipedia.pl]
CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook