Jedynie prawda jest ciekawa

Polko: W polityce liczy się skuteczność

07.06.2014

"To były mocne słowa, które jednoznacznie pokazały stanowisko Stanów Zjednoczonych. Tylko że w polityce liczy się to, by być skutecznym. Nawet najpiękniejsze słowa nie zmienią rzeczywistości" - tak wystąpienie Baracka Obamy ocenia gen. Roman Polko w rozmowie z Super Expressem.

Generał podkreśla, że wolałby, żeby to nie amerykańska kompania w sile 100 żołnierzy przyjeżdżała ćwiczyć do Polski, tylko żeby przyjechały tu np. siły natychmiastowego reagowania NATO, w których USA mają istotny udział.

- To by pokazało naszą solidarność międzynarodową. Niestety tego się nie doczekaliśmy. NATO, mimo sygnałów ostrzegawczych, mimo ostrej retoryki, jest oportunistyczne w działaniach i przedkłada własne interesy krajów członkowskich nad spoistość i zwartość sojuszu.

Zdaniem generała Polko  również rozmieszczenie baz natowskich, podobnie jak manewry sojuszu, pozostawiają wiele do życzenia. Gdyby odbywały się w Europie regularnie - przemówiłyby do Putina zdecydowanie mocniej niż najpiękniejsze słowa wygłaszane podczas ważnych uroczystości.

Komentując deklarację prezydenta Komorowskiego o zwiększeniu wydatków na armię do 2 proc. PKB generał pochwala te działania i uważa, że cała Europa powinna przestać oglądać się wyłącznie na Amerykę. .

- Wydaje się, że to przebudzenie musi w końcu nastąpić. Lepiej, żeby nastąpiło teraz, a nie wtedy, gdy już będzie za późno - kiedy Rosja będzie już mocno dyktowała również militarne warunki, gdy będzie silniejsza. Wzywanie Europy do zaprzestania degradowania własnej armii miało już miejsce przed wydarzeniami na Ukrainie. Czasami z dystansem i krytycznie podchodzi się do stanu naszej armii, ale kiedy oglądałem naszych europejskich partnerów, stan ich armii i jej wyposażenie, to muszę stwierdzić, że mamy do czynienia z bardzo poważnym problemem. Europę, jako samodzielny kontynent, powinno być stać na przejęcie odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo -mówi były szef Grom. I dodaje:

Tak naprawdę oczekujemy, że bronić nas będą Stany Zjednoczone, a my jeszcze będziemy kontestować ich politykę, tak jak to miało miejsce np. w przypadku Iraku. Powinniśmy wykorzystać element gry Putina do odbudowania sojuszu, do którego wstępowaliśmy - żeby był silny, zwarty i żeby miał jedną, spójną strategię. Teraz Putin działa wegług zasady dziel i rządź - dzieli państwa NATO i dzięki temu rządzi.

W przeciwieństwie  do wielu komentatorów Polko pozytywnie podchodzi do zadeklarowanego przez Baracka Obamę miliarda dolarów na wsparcie wschodnie flanki NATO: - Odbieram to pozytywnie. Stany Zjednoczone od wielu lat wspierają Polskę, kształcą polskich oficerów. Tak naprawdę to amerykańska pomoc pozwoliła na rozwinięcie się naszych sił specjalnych, ich dowództwa. Miliard dolarów nie przełoży się na potężne zakupy, ale np. dla sił specjalnych może być jakimś zastrzykiem. Wierzę, że właśnie w ten nowoczesny rodzaj wojsk będą w dużej części zainwestowane te pieniądze - mówi Roman Polko.

ansa/ SE

[fot. PAP/EPA]

Słowa kluczowe:

NATO

,

USA

,

generał

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook