Jedynie prawda jest ciekawa

Polaczek: To kompromitacja służb MON

14.12.2011

Dzisiejsza „Gazeta Polska” donosi o nagraniu, jakiego w gabinecie ministra obrony narodowej dokonał Edmund Klich. Jak tłumaczył, wniósł do siedziby MON nagrywający wszystko dyktafon. O ocenę procedur bezpieczeństwa w MON portal Stefczyk.info poprosił Jerzego Polaczka:

Ta sprawa kompromituje służby bezpieczeństwa Ministerstwa Obrony Narodowej. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo informacji niejawnych w resorcie się ośmieszyły. Byłem, jako polityk, naiwny, sądząc, że gabinet ministra obrony narodowej jest miejscem bezpiecznym, w którym nie ma szans na nagranie informacji z narady dotyczącej tak ważnych zagadnień. Doniesienia „Gazety Polskiej” pokazują jednak płynność procedur i lekceważące podejście do nich członków rządu.

Próby nakłonienia przez Aleksieja Morozowa Edmunda Klicha, by kontaktował się bezpośrednio z premierem Tuskiem bez pośrednictwa szefa MON, odbieram jako dowód zależności Morozowa od służb premiera Putina. MAK ma być organem niezależnym od władzy politycznej. Tymczasem, ta sprawa to potwierdzenie, że ta organizacja to realne przedłużenie służb państwa rosyjskiego i emanacja jego woli.

Żartobliwie można by rzec, że ujawnione nagrania dają nadzieję, że ktoś ujawni nagrania uzgodnień między Polską a Rosją dotyczących reguł badania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Wiadomo, że nie ma żadnych dokumentów w tej sprawie. Może więc chociaż ktoś coś nagrał.

not saż
[fot. Sxc.hu]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook