Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Polaczek: Przejmując resort po Nowaku można czuć niepokój

02.07.2014

Polska pod rządem Donalda Tuska wytwarza wielkie transportowe zapadlisko w sektorze kolejowym - mówi w rozmowie z portalem Stefczyk.info były minister transportu, a obecnie poseł PiS Jerzy Polaczek.

Stefczyk.info: Stanisław Janecki w swoim ostatnim tekście na łamach tygodnika “wSieci” pisze, że minister Elżbieta Bieńkowska w ostatnim czasie wyraźnie zmizerniała, a może mieć to związek z nieprawidłowościami o których się dowiedziała po przejęciu resortu transportu po Sławomirze Nowaku. Co pana zdaniem najgorzej funkcjonowało z resorcie Nowaka? 

Jerzy Polaczek, poseł PiS, były minister transportu: Zacznę może od tego, że nie jestem ekspertem od psychologii, a szkoda, bo bardzo chciałbym pani minister pomóc w jej rozterkach. Jednak merytorycznie i politycznie mogę powiedzieć, że każdy minister, który przejmuje obowiązki po takim polityku jak Sławomir Nowak może czuć nie tylko niepokój, ale przede wszystkim może mieć obawy co do ostatecznych skutków problemów, które przez lata kadencji poprzednika nie zostały załatwione. 

Jaki wskazałby pan tu najważniejszy punkt? 

Pierwszą rzeczą, która przychodzi mi do głowy to tzw. “stan przygotowań” do wdrożenia eksploatacji taboru Pendolino, który zapowiadany jest na grudzień 2014 roku, co było wielokrotnie reklamowane przez ministra Sławomira Nowaka, gdzie na pięć miesięcy przed planowanym terminem opublikowania rozkładu jazdy nie ma zcertyfikowanego taboru, a nawet nie została wszczęta taka procedura przez prezesa  Urzędu Transportu Kolejowego. 

Ale Pendolino już jest w Polsce. 

Tak, mamy już 11 pociągów z 20 zamówionych, oraz 80 proc. zapłaconej kwoty umownej. Jednak tu podkreślam - nie mamy przygotowanego, a wcześniej reklamowanego systemu dynamicznej sprzedaży biletów, która miała współgrać z taborem połączeń dalekobieżnych wykonywanych właśnie przez wagony Pendolino. 

A czy w tym przypadku spada również odpowiedzialność na premiera, który jest przecież przełożonym ministra? 

Polska pod rządem Donalda Tuska wytwarza wielkie transportowe zapadlisko w sektorze kolejowym. W Polsce nie mamy kolei szybkich prędkości powyżej 190 km/h, a które posiadają inne unijne kraje jak: Niemcy, Austria, Francja, Hiszpania, czy nawet Czechy. Nie wspomnę już o połączeniach z prędkością pow. 300 km/h, bo obecnie jest gotowych około 70 km torów, na których tabor może przekroczyć prędkość powyżej 160 km/h. Wina musi w takim przypadku spadać również na nadzorcę, którym niewątpliwie jest premier Tusk. 

Czyli nie ma żadnych szans na dotrzymanie grudniowego terminu? 

Tydzień temu jako parlamentarzyści opozycji doprowadziliśmy do nadzwyczajnego posiedzenia komisji, celem wyjaśnienia stanu przygotowań do uruchomienia połączeń Pendolino. Przypomnę tylko, że sam tabor kosztował grubo ponad 400 mln euro, a jeśli połączenia nie zostaną uruchomione dojdzie do sytuacji w której na stacji Warszawa-Grochów zastaniemy składowisko najdroższego taboru, który nie pracuje na obsłużenie choćby umowy kredytowej objętej gwarancjami skarbowymi przez ministra finansów. Z wypowiedzi przedstawicieli PKP wynika, że przejawiają optymizm, jednak on nie jest oparty na żadnych faktach. 

Chciałem zapytać jeszcze o byłego posła i szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego, który po wybuchu afery hazardowej wycofał się z polityki, a od niedawna kieruje prywatną spółką kolejową. Nic w tym dziwnego, choć gdy czytamy, że owa spółka od kilku miesięcy notuje wielkie wzrosty przychodów, wychodzi z długów oraz - tu uwaga -  współpracuje z PKP Cargo. To chyba może budzić niepokój? 

Pan Chlebowski jest byłym politykiem i jak przypuszczam utrzymuje bliskie kontakty z zapleczem rządu. Tu można zadać pytanie dotyczące transparentności procesu współpracy pomiędzy spółką przez niego kierowaną, a PKP Cargo. Nie chcę przywoływać ostatnich wypowiedzi kolegów pana Chlebowskiego, ale można powiedzieć, że w tym świetle “Zbychu” zamieni “ch…, d… i kamieni kupę” w złoto…

Rozmawiał Łukasz Żygadło

[fot: PAP/Radek Pietruszka]

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook