Jedynie prawda jest ciekawa

Polaczek: Omijajmy Łukoil

11.08.2014

Mam nadzieję, że akcja z omijaniem Łukoila, prędzej czy później, i w Polsce nabierze rozpędu - mówi Jerzy Polaczek, b. minister transportu.

Stefczyk.info: Czy pan tankuje na stacji Łukoil? W Internecie ogłoszono bojkot konsumencki tej firmy.  W Czechach, na Słowacji i na Węgrzech koncern musiał sprzedać cześć stacji  z powodu braku klientów. W Polsce wciąż jeszcze ma się dobrze. Warto zrezygnować z rosyjskiej benzyny? 

Jerzy Polaczek, b. minister transportu, PiS: Gdyby zabrakło mi benzyny, a nie było innej stacji to pewnie jakąś niewielką ilość bym zatankował. W ostateczności. Ale warto brać przykład z państw Europy Środkowo- Wschodniej, gdzie Łukoil całkowicie albo częściowo wycofuje się z dystrybucji paliw przez własną sieć. I pamiętać, że wszystko to, co jest za granicą Rosji, a związane jest sektorem paliwowo energetycznym emanacją polityki państwa rosyjskiego wobec Europy. To dotyczy również Łukoila. 

Z tym, że w Polsce sytuacja jest o tyle bardziej skomplikowana, że Łukoil kupuje benzynę od Orlenu, ale ten faktycznie – z Rosji. Jak zresztą większość innych sieci. Generalnie trudno jest nawet tankując na stacjach o zachodniobrzmiących nazwach, ominąć rosyjskie paliwo… Ale mimo to, jest to jakaś forma sprzeciwu wobec rosyjskiej polityki…

Nie da się zadekretować powszechnego sprzeciwu, bo kierowcy są w różnych sytuacjach, związanych prowadzeniem pojazdu.
Ale powinniśmy wyciągać z tego wnioski z tego, że  Rosja z dnia na dzień wprowadziła embargo na bardzo dobre produkty żywnościowe z Polski

Kto pierwszy pęknie? Jeśli chodzi o bojkot gospodarczy? Wielu specjalistów mówi, że Rosja ogłaszając embargo na europejskie towary podcina gałąź na której siedzi, bo sama produkuje w wystarczającej ilości co najwyżej ziemniaki…

Mentalność rosyjska jest taka, że wszystkie interesy Rosji za granicą są emanacją stanowiska Kremla, albo podporządkowanych mu oligarchów.  I to dotyczy zarówno sektora bankowego, energetycznego, paliwowego, surowcowego. Patrz – import rosyjskiego węgla. Politycy, którzy tego nie biorą pod uwagę, są po prostu szkodnikami.

Ale ja pytam raczej, czy gospodarka rosyjska wytrzyma takie odcięcie od dostaw ze świata zewnętrznego? 

To nie jest pytanie, czy Rosja wytrzyma, ale jakie poniesie wymierne straty. Konsekwentna polityka Reagana wywróciła gospodarkę radziecką. I spowodowała konieczność ratowania  sytuacji przez nowe pokolenie polityków z Gorbaczowem na czele. 


Czyli skoro oni nie chcą naszych jabłek, to my nie chcemy ich benzyny…

Mam nadzieję, że akcja z omijaniem Łukoila, prędzej czy później i w Polsce nabierze rozpędu. 

Not. ansa

[fot.torunmiasto.pl]


CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook