Jedynie prawda jest ciekawa

Polacy potrzebują więcej niż ciepła woda w kranie!

08.10.2014

Grupy składające się z kilku tysięcy osób chciały wejść również w skład rezerwistów. Takiego pomysłu wciąż nie popierają struktury MON i BBN. Dlaczego? - pyta na łamach Nasze Dziennika Filip Frąckowiak, dyrektor Izby Pamięci Pułkownika Kuklińskiego.

Przekonuje, że państwo polskie nie korzysta z inicjatyw organizacji patriotycznych, które są gotowe

zaangażować się w przygotowywanie obrony cywilnej na wypadek wojny.

Jak przekonuje:

„Nie tylko wnosiłoby to wartość dodaną do bezpieczeństwa kraju, ale także byłoby znaczącym czynnikiem aktywizacji społeczeństwa”.

Frąckowiak przekonuje, że działając jak do tej pory Polską pozostanie nijaka – bez tradycji i ludzi gotowych zrobić wszystko dla swojej ojczyzny. Autor stwierdza, że w Polsce potrzebne są zmiany w edukacji, bowiem zagrożona jest narodowa tożsamość.

„Zamykane szkoły i przedszkola. Problemy z zapisaniem dzieci do szkół. Prywatyzacja miasta i odsunięcie go od ludzi. Tak jest w Warszawie. Stworzono enklawy dla dziwnych mniejszości, które mają im służyć pod hasłem prawa do odmienności” - przekonuje.

Za wszystko winą obarcza środowiska lewicowe:

„To lewacy, których symbolem jest tęcza na pl. Zbawiciela i spektakle antykatolickie. Mniej miejsc do parkowania, wyludnione strefy biznesowe oraz zamykanie miejsc kultury. Polacy na każdym szczeblu są ograniczani przez głupie pomysły urzędników” - dowodzi Frąckowiak.

Polska trafi czas i pieniądze, a w tej samej chwili urzędnicy w rządzie wymieniają się stanowiskami. A Polacy potrzebują więcej:

„Szczęście Polaków nie oznacza jedynie ciepłej wody w kranie. Są wśród nas ludzie, którzy w swych marzeniach nie uciekają do życia na wakacjach, ale sięgają pamięcią do ofiarnej przeszłości” - dowodzi dyrektor.

Frąckowiak uważa, że III RP nie przywróci sprawiedliwości przez uczciwe procesy komunistycznych katów. Jedak o tych zbrodniach zawsze trzeba mówić i przypominać, aby przyszłe pokolenia pamiętały.

„Polska ze swoim dziedzictwem nie musi kopiować zagranicznej prowokacji, jaką jest nazywanie rodziny przestarzałym stereotypem. Nieodpowiedzialne jest też lekceważenie przygotowań Polaków do obrony na wypadek wojny. Wszystko to efekt odrzucenia postaw patriotycznych” - kończy autor.

Nasz Dziennik, lz

[fot: sxc.hu]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook